Spis treści
Alarm na stacji paliw
Jak poinformował portal Swarzędz Live, po godzinie 16:00 kierowca tankujący auto na stacji przy skrzyżowaniu ulic Poznańskiej i Kirkora zauważył pod swoim pojazdem „dziwnie wyglądające kable”. Zaniepokojony natychmiast wezwał policję. Mundurowi nie zlekceważyli zgłoszenia, funkcjonariusze uznali, że sytuacja może być groźna i wymaga natychmiastowych działań.
Stacja paliw została błyskawicznie ewakuowana. Zamknięto również restaurację i centrum ogrodnicze znajdujące się w pobliżu.
Blokada drogi i zatrzymane pociągi
Policja zdecydowała o zamknięciu fragmentu ulicy Poznańskiej, będącej częścią drogi krajowej nr 92. Kierowcy musieli korzystać z objazdów przez ulice Sośnicką, Strzelecką i Stawną.
To jednak nie wszystko. Wstrzymano również ruch pociągów na trasie Poznań–Warszawa, przebiegającej tuż obok stacji paliw. Pasażerowie utknęli, a przewoźnicy informowali o opóźnieniach i utrudnieniach.
Akcja trwała do godziny 19:00 i – jak informuje TVN24 – była jedną z największych interwencji w regionie w ostatnich tygodniach.
Polecany artykuł:
Sytuacja opanowana, ale urządzenie budzi pytania
Po godzinie 19:00 policja poinformowała, że zagrożenie zostało zażegnane. Ruch pociągów i samochodów stopniowo przywrócono.
W samochodzie nie znaleziono ładunku wybuchowego, ale – jak ujawnił w rozmowie z TVN24 mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji – funkcjonariusze zabezpieczyli „urządzenie elektryczne, które nie było standardowym podzespołem pojazdu”. Jego montaż był niestandardowy, a fakt, że auto znalazło się na stacji paliw, uzasadniał szeroko zakrojoną akcję.
Policja będzie teraz ustalać, kto i w jakim celu zamontował urządzenie. Samochód trafił do dalszych badań.
Realne zagrożenie, szybka reakcja
Jak podkreślił rzecznik wielkopolskiej policji, decyzja o ewakuacji i blokadzie drogi oraz linii kolejowej była w pełni uzasadniona. Charakter urządzenia i jego umiejscowienie mogły stwarzać realne niebezpieczeństwo dla ludzi.