Pożar przy ul. Roboczej w Poznaniu
Wszystko wydarzyło się na jeden z parkingów przy ul. Roboczej w Poznaniu. Duży pożar było widać z daleka. Okazało się, że płonie pięć samochodów.
Dzięki szybkiej akcji strażaków ogień został opanowany, a w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń - mówi Super Expressowi podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji, który dodaje, że mundurowi od razu ruszyli do pracy, żeby ustalić, co się stało.
Na miejscu śledczy z Komisariatu Policji Poznań - Wilda wykonali szereg czynności procesowych, w tym oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.
Równolegle kryminalni prowadzili intensywne działania operacyjne, analizowali zabezpieczony monitoring oraz gromadzili materiał dowodowy - opowiada Paterski.
Szybko wyszło na jaw, że za pożar odpowiadają… dzieci. Nudzili się, więc podpalili jeden samochód, od którego zapaliły się kolejne auta.
W toku dalszych działań policjanci zatrzymali łącznie pięciu chłopców, którzy brali udział w tym zdarzeniu. Wszyscy zatrzymani są obywatelami Ukrainy i mają od 8 do 12 lat - mówi funkcjonariusz.
Teraz chłopcy będą się tłumaczyć przed sądem rodzinnym.
Sprawa będzie rozpatrywana pod kątem przejawów demoralizacji - dodaje Paterski.