Wyglądał bardzo niepozornie, a do tego grzecznie i kulturalnie poprosił w lombardzie w Pile o zaprezentowanie złotych łańcuszków. Gdy miał je już w rękach, wyciągnął z bluzy gaz pieprzowy i rozpylił go w stronę pracownika.
Wykorzystując chwilową dezorientację i bezbronność poszkodowanego, ukradł łańcuszki o wartości ponad 3 500 zł po czym wybiegł w stronę centrum miasta - mówi mł.asp. Weronika Majcher.
Wszystko nagrał jednak monitoring, więc złapanie złodzieja było tylko kwestią czasu. Mundurowi złapali go na terenie dworca PKP w Pile. Okazało się, że podczas ucieczki przebrał się nawet, żeby zmylić policjantów. Mundurowi byli jednak sprytniejsi od niego. Mimo że podczas legitymowania mężczyzna rzucił się do ucieczki, funkcjonariusze błyskawicznie go złapali.
Zatrzymany 22-letni mieszkaniec powiatu sławieńskiego przyznał się do dokonania rozboju - mówi Majcher.
Okazało się też, że 22-latek ma na sumieniu znacznie więcej przestępstw. Mężczyzna w identyczny sposób działał na terenie całego kraju. Zaledwie kilka dni wcześniej dokonał podobnych rozbojów w Warszawie oraz Sopocie.
Mężczyzna usłyszał już zarzut dokonania rozboju. Sąd Rejonowy w Pile na Wniosek Prokuratury Rejonowej w Pile zastosował wobec 22-latka 3-miesięczny areszt.
Za popełnione przestępstwo mężczyźnie grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.