Intensywne poszukiwania Aleksandry Kowalczyk nadal nie przyniosły efektów. Strażacy sprawdzali między innymi dno Wisłoka na kilku odcinkach.
Przypomnijmy, że znana adwokat wyszła z domu 1 stycznia i do tej pory nie wróciła:
Zobacz: Czy zaginiona Aleksandra Kowalczyk z Rzeszowa obawiała się o swoje życie? [WIDEO]
Policjanci sprawdzili kamery monitoringu. Ustalili, że zaginiona 1 stycznia w godzinach między 4 a 6 rano mogła przebywać w kilku miejscach - w rejonie ul. Podwisłocze obok przejścia prowadzącego do kładki nad Wisłokiem, nad rzeką lub na Bulwarach nad Wisłokiem:
- Prowadzący poszukiwania policjanci z wydziału kryminalnego rzeszowskiej komendy ustalili, że Aleksandra Kowalczyk w dniu zaginięcia została zarejestrowana przez kamery monitoringu przy ul. Podwisłocze. W poniedziałek, 1 stycznia br. około godz. 4 kobieta przechodziła obok szpitala „Asklepios”, następnie przeszła przez przejście dla pieszych obok Szkoły Podstawowej nr 11. Minęła przystanek autobusowy idąc w kierunku ul. Powstańców Warszawy. Mogła również skręcić w przejście prowadzące w kierunku kładki nad Wisłokiem - wyjaśnia Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie.
Policja szuka osób, które widziały zaginioną:
"Policjanci Wydziału Kryminalnego KMP w Rzeszowie proszą o kontakt osoby, które w poniedziałek 1 stycznia 2018 r. w godz. od 4 do 6 przebywały w rejonie ul. Podwisłocze, obok przejścia prowadzącego do kładki nad Wisłokiem, nad rzeką lub na Bulwarach nad Wisłokiem. Osoby te, proszone są o kontakt z funkcjonariuszami Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, tel. 17 858 3224 albo 17 858 3310 lub pod tel. alarmowy Policji – 997".