Biskup wspomina zmarłego posła Łukasza Litewkę. Zwrócił uwagę na jedną rzecz

2026-04-24 9:43

Tragiczna śmierć posła Łukasza Litewki wstrząsnęła nie tylko politykami, ale również przedstawicielami Kościoła. Duchowni wspominają go jako osobę, która swoją wiarę udowadniała codziennymi uczynkami i realnym wsparciem dla potrzebujących, a nie tylko pustymi deklaracjami.

Biskup o Litewce

i

Autor: Diecezja Bydgoska/Facebook/ Materiały prasowe

Biskup Artur Ważny o Łukaszu Litewce: Człowiek o niezwykle pięknej duszy

Na tragiczną śmierć posła zareagowali przedstawiciele Diecezji sosnowieckiej. Biskup Artur Ważny wydał poruszające oświadczenie, w którym zwrócił uwagę na duchową stronę życia i działalności zmarłego parlamentarzysty.

- Odszedł od nas człowiek o niezwykle pięknej duszy. Łukasz Litewka posiadał rzadki dar słyszenia sercem, dlatego z taką delikatnością pochylał się nad losem najuboższych oraz naszych ‘braci mniejszych’.

Zdaniem duchownego, postawa życiowa posła stanowiła dowód na wyznawane przez niego wartości, których nie da się wprost przełożyć na język polityki.

Jego codzienna uczynność i bezinteresowne zaangażowanie były żywym świadectwem tego, że prawdziwa wielkość człowieka mierzy się miarą dobra.

Podejście posła Lewicy do wiary. Łukasz Litewka nie bał się krytykować Kościoła

Łukasz Litewka był znany z ogromnego zaangażowania społecznego, ale wyróżniał go także niecodzienny stosunek do religii. W realiach polskiej polityki, a zwłaszcza w szeregach Lewicy, otwarte mówienie o wierze należy do rzadkości. To on, jako jedyny poseł ze swojego klubu, zakończył ślubowanie w Sejmie słowami:

„Tak mi dopomóż Bóg”.

Polityk wielokrotnie zaznaczał, że kwestie religijne traktuje bardzo osobiście. Nie dostrzegał też żadnego zgrzytu pomiędzy swoją wiarą a politycznymi przekonaniami, których bronił.

- Nie mam też w zwyczaju zmieniać swoich poglądów, wierzę w Boga. Nie będę za to nikogo przepraszał.

Jego wiara nie oznaczała jednak bezkrytycznego podejścia do samej instytucji. Poseł głośno punktował błędy polskiego Kościoła i zwracał uwagę na malejące zaufanie społeczeństwa do kleru.

- Polski Kościół popełnia błędy, a gdy ma możliwość je naprawić, nie robi tego. Nie dziwcie się, że ludzie odchodzą.

Przekonywał też, że do kontaktu z Bogiem nie jest mu potrzebny żaden pośrednik. Jeśli potrzebuję porozmawiać z Bogiem, nie potrzebuję do tego drugiego człowieka - tłumaczył. Z relacji jego znajomych i współpracowników wynika, że religijność posła opierała się na praktyce. Zamiast głośnych haseł, wybierał realną pomoc – wspierał ludzi w kryzysie i angażował się w obronę zwierząt.

Internetowe zbiórki, które organizował, często przynosiły spektakularne rezultaty. Sam polityk unikał rozgłosu wokół swojej osoby, koncentrując się wyłącznie na tym, co najważniejsze – skutecznym działaniu.

Tragiczny wypadek. Śmierć posła Łukasza Litewki wstrząsnęła Polską

Do fatalnego w skutkach wypadku doszło 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej, na odcinku łączącym Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem. Ze wstępnych ustaleń służb wynika, że 57-letni kierowca auta osobowego najprawdopodobniej zasnął lub zasłabł za kierownicą. W efekcie jego pojazd zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie z impetem uderzył w jadącego na rowerze posła.

Pomimo szybko podjętej akcji reanimacyjnej, życia polityka nie udało się uratować. Kierowca samochodu został zatrzymany przez policję. Prokuratura wciąż prowadzi śledztwo, które ma na celu dokładne wyjaśnienie przyczyn i szczegółowych okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

Zdjęcia z miejsca zdarzenia:

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki