Łukasz Litewka nie żyje. Fani i bliscy żegnają posła
Wiadomość o tragicznej śmierci parlamentarzysty przekazali przedstawiciele Lewicy za pośrednictwem mediów społecznościowych. Niedługo później te niezwykle bolesne doniesienia znalazły swoje ostateczne potwierdzenie na oficjalnym profilu polityka w serwisie Facebook.
"Są sytuacje, na które nikt nie jest gotowy… Z głębokim żalem i smutkiem informujemy o śmierci naszego przyjaciela Łukasza Litewki, który zginął dziś w tragicznym wypadku drogowym, jadąc na rowerze. Dziękujemy Łukasz za wszystko. Życie jest niesprawiedliwe, Ty o tym wiedziałeś doskonale. Walczyłeś o innych, szkoda, że nie miałeś szansy zawalczyć o siebie… Kochamy Cię" - napisali bliscy społecznika.
Zmarły parlamentarzysta regularnie dzielił się efektami swoich akcji pomocowych w internecie. Zgromadził tam gigantyczną społeczność, liczącą ponad 850 tysięcy obserwujących, którzy aktywnie wspierali jego inicjatywy charytatywne. Zebrane wokół niego osoby nadal nie mogą uwierzyć w tragedię, do której doszło. W niecałą godzinę pod pożegnalnym wpisem pojawiło się blisko 180 tys. reakcji i ponad 30 tys. komentarzy. Internauci zapamiętają go jako wyjątkowo empatycznego człowieka, gotowego do całkowicie bezinteresownej pomocy najbardziej potrzebującym.
"Zginął jeden z najbardziej dobrych ludzi, jacy istnieją na tym świecie. Nie jestem w stanie tego pojąć…"; "Życie stracił człowiek, który był chyba jedynym politykiem, który nie dzielił ludzi, a ich łączył i motywował do pomagania zwykłym »Kowalskim«, o których świat by nie usłyszał…"; "Panie Łukaszu, przez tyle lat ratował Pan tak wiele istnień… A dziś nikt z Nas nie jest w stanie uratować Pana… Nikt nie jest w stanie cofnąć czasu, choć oddalibyśmy wszystkie Nasze pieniądze i rozbilibyśmy bank, by Pan znowu się tu zjawił…"; "Jak wierzyć w dobro, skoro los zabiera takiego człowieka" - czytamy pod postem.