Ojciec Łukasza Litewki uderza w prokuraturę. Stawia wstrząsającą tezę o śmierci syna

2026-10-26 10:04

Sześć miesięcy po tragicznym wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka, jego rodzina wciąż szuka sprawiedliwości. W szczerej rozmowie z „Faktem” ojciec 36-letniego posła ostro recenzuje działania śledczych i zarzuca im powierzchowność. Zdzisław Litewka stawia pytania o celowe działanie sprawcy, ujawniając przy tym gorzki konflikt o fundację zmarłego parlamentarzysty.

Zdzisław Litewka o śmierci syna
Autor: UM Sosnowiec/Łukasz Litewka/ Materiały prasowe

Zdzisław Litewka przerywa milczenie. Ojciec posła uderza w śledczych

Życie Łukasza Litewki dobiegło końca w dramatycznych okolicznościach 23 kwietnia 2026 roku. Ten 36-letni polityk i znany działacz społeczny stracił życie w trakcie rowerowej przejażdżki ulicą Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej, gdzie uderzyło w niego auto osobowe. Nagłe odejście parlamentarzysty, niezwykle zaangażowanego w akcje charytatywne, wywołało w kraju ogromne poruszenie.

Od tamtych fatalnych wydarzeń upłynęło już sześć miesięcy, jednak bliscy zmarłego wciąż nie kryją frustracji z powodu tempa i kierunku trwającego śledztwa.

Ojciec tragicznie zmarłego, Zdzisław Litewka, postanowił zabrać głos na łamach dziennika „Fakt”. W szczerej konwersacji z dziennikarką Renatą Cius-Rassek stanowczo skrytykował metody pracy organów ścigania badających tę sprawę.

– Mam poczucie, że od początku przyjęto jedną wersję wydarzeń i wszystko jest jej podporządkowane – powiedział w rozmowie z „Faktem”.

Według rodzica zmarłego posła, organy ścigania zbyt pochopnie założyły scenariusz klasycznego wypadku komunikacyjnego. Mężczyzna domaga się znacznie szerszego spojrzenia na sprawę i weryfikacji innych, pobocznych wątków tego dramatu.

Tragiczna śmierć Łukasza Litewki. Ojciec pyta o zaplanowane morderstwo

Zdzisław Litewka wprost przyznaje, że praca prokuratorów budzi jego głęboki niepokój. Jego zdaniem w prowadzonym aktualnie śledztwie wyraźnie brakuje rzetelności oraz odpowiedniej wnikliwości.

Podczas wywiadu dla „Faktu” bliski krewny parlamentarzysty rzuca cień podejrzeń na to, czy koszmarne zdarzenie drogowe na pewno miało charakter czysto losowy. Sugeruje on śledczym zbadanie ewentualnego udziału osób trzecich, które mogły chcieć uciszyć lub wyeliminować polityka.

Warto jednak podkreślić, że na ten moment są to wyłącznie osobiste przemyślenia ojca ofiary. Dotychczas w sprawie nie pojawiły się żadne twarde dowody na zaplanowaną egzekucję.

Zdzisław Litewka kładzie także nacisk na przeszłość kierowcy biorącego udział w zdarzeniu, wskazując na jego wieloletnie zaangażowanie w prace komisji wyborczych. Według mężczyzny ten specyficzny detal powinien zostać wzięty pod lupę przez organy ścigania.

Łukasz Litewka został pośmiertnie uhonorowany:

Zagadka zaginięcia kluczy Łukasza Litewki. Nowe fakty w sprawie

Wyjątkowo niejasnym i budzącym lęk rodziny elementem całej układanki pozostaje kwestia dostępu do prywatnej posesji zmarłego 36-latka. Chodzi dokładnie o klucze do jego domu, które po wypadku zapadły się pod ziemię.

Zdzisław Litewka przekazał dziennikarzom, że po interwencji rodziny na jaw wyszedł brak wspomnianych kluczy na miejscu tragedii. Dodatkowo oburza go fakt, że funkcjonariusze w ogóle nie podjęli trudu ich odnalezienia.

Rodzic parlamentarzysty żyje w strachu, że przez dobre dwa miesiące ktoś niepowołany mógł swobodnie wchodzić do opuszczonego budynku. Należy jednak zaznaczyć, że nikt oficjalnie nie potwierdził wtargnięcia na teren nieruchomości.

Krewni ofiary patrzą również z niepokojem na personalne roszady w prokuraturze oraz przedłużające się procedury związane z powołaniem eksperta do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych.

Obecnie akta śledztwa znajdują się w Prokuraturze Okręgowej w Sosnowcu. Taką decyzję tłumaczono problemami zdrowotnymi dotychczasowego referenta sprawy, prokuratora Łukasza Giela. Wszyscy zaangażowani w proces wciąż czekają na wiążące ekspertyzy specjalistów.

Konflikt o fundację Łukasza Litewki. Ostre zarzuty pod adresem Macieja Adamca

Batalia z wymiarem sprawiedliwości to niestety niejedyny ciężar, jaki spadł na barki bliskich polityka. Kwestią sporną stało się również dalsze funkcjonowanie założonej przez niego Fundacji #TeamLitewka.

W swojej wypowiedzi dla „Faktu” Zdzisław Litewka wprost oskarża zarząd fundacji o marginalizowanie roli rodziny w podejmowaniu kluczowych decyzji. Szczególnie ostre słowa kieruje w stronę Macieja Adamca, któremu zarzuca instrumentalne wykorzystywanie organizacji do celów politycznych. Należy jednak pamiętać, że są to subiektywne opinie ojca zmarłego.

W odpowiedzi na te działania, krewni wysłali do fundacji oficjalne pismo, w którym stanowczo zabraniają posługiwania się wizerunkiem i imieniem zmarłego. Jako że apel ten pozostał bez echa, rodzina na poważnie przygotowuje się do wkroczenia na drogę sądową.

Nie czekając na rozwój wypadków, 9 lipca najbliżsi zmarłego zainicjowali powstanie zupełnie nowego podmiotu – Fundacji im. Łukasza Litewki. Głównym celem powołanej organizacji jest podtrzymanie misji zmarłego w zakresie niesienia pomocy ludziom i zwierzętom.

Zdzisław Litewka wspomina zmarłego syna. Zabrakło jednej rozmowy

Wywiad kończy się niezwykle emocjonalnym wyznaniem na temat trudów codziennego funkcjonowania bez syna. Zdzisław Litewka przyznaje otwarcie, że ciągnące się śledztwo i przepychanki o fundację skutecznie uniemożliwiają rodzinie spokojne przeżywanie czasu żałoby.

Mężczyzna wraca pamięcią do chwil tuż przed tragicznym wypadkiem. Zdradza, że planował przeprowadzić z 36-latkiem głęboką, życiową dyskusję, na którą ostatecznie zabrakło im obu czasu.

Na szczęście ojciec zdążył zapewnić Łukasza o swojej wielkiej dumie z jego charytatywnych dokonań. Dopiero w trakcie rozmów z przyjaciółmi po śmierci syna dowiedział się, jak kolosalne znaczenie miało dla niego to ojcowskie wyznanie.

W pamięci bliskich parlamentarzysta zapisał się jako człowiek o niespożytej energii, dla którego los poszkodowanych dzieci i zwierząt nigdy nie był obojętny. Zdzisław Litewka zaznacza, że absolutnie największym darem syna była zdolność do zrzeszania tłumów w imię szlachetnych celów.

W tej chwili priorytetem dla ojca i reszty rodziny jest dojście do prawdy o okolicznościach śmierci Łukasza oraz zapewnienie, by jego dzieło było kontynuowane z pełnym poszanowaniem jego pierwotnych ideałów.

Źródło: Fakt

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI