Nastolatek napadł na sklep. Później rozbił auto ojca
Do niebezpiecznego napadu doszło w piątek, 10 lipca po godzinie 14 w jednym ze sklepów przy ulicy Wolności w Pyrzowicach. Według ustaleń policji do lokalu wszedł zamaskowany mężczyzna, który trzymając w ręku nóż, zagroził ekspedientce i zażądał wydania pieniędzy.
Przerażona kobieta oddała gotówkę. Sprawca zabrał kilkaset złotych i natychmiast uciekł ze sklepu. Świadkowie przekazali policjantom, że odjechał osobowym oplem w nieznanym kierunku.
Na miejsce skierowano patrol policji, a funkcjonariusze rozpoczęli intensywne poszukiwania sprawcy. Przełom nastąpił jeszcze tego samego dnia. Przed godziną 18 mundurowi otrzymali zgłoszenie o osobowym oplu, który zjechał z jezdni na drodze wojewódzkiej nr 908 pomiędzy Tarnowskimi Górami a Miasteczkiem Śląskim.
Na miejscu policjanci zastali dwóch mężczyzn. Szybko okazało się, że jednym z nich jest 19-letni mieszkaniec Ożarowic, podejrzewany o dokonanie rozboju zaledwie kilka godzin wcześniej.
W trakcie interwencji do policjantów zgłosił się również ojciec 19-latka. Poinformował funkcjonariuszy, że syn bez jego zgody zabrał samochód, którym później poruszał się po napadzie.
19-latkowi postawiono zarzut
Śledczy ustalili, że drugi z mężczyzn nie miał żadnego związku z rozbojem, dlatego został zwolniony. Zatrzymany 19-latek trafił do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut rozboju z użyciem noża.
Na wniosek śledczych sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi mu kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
Policjanci podkreślają, że szybkie ustalenie trasy ucieczki i sprawna wymiana informacji pozwoliły zatrzymać podejrzanego jeszcze tego samego dnia, zaledwie kilka godzin po napadzie.
Zdjęcia z policyjnej akcji: