- Wojciech Szczęsny od lat nie utrzymuje kontaktu z ojcem, Maciejem Szczęsnym.
- W ostatniej rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem bramkarz FC Barcelona otwarcie poruszył ten skomplikowany temat.
- - Od małego między nami była taka relacja, że ja się boję ojca - przyznał Szczęsny.
Wojciech Szczęsny wprost o relacjach z ojcem. "Od małego się bałem"
Lata temu nazwisko Szczęsny budziło szacunek polskich kibiców za sprawą Macieja Szczęsnego. Uznany bramkarz zdobywał mistrzostwo Polski z czterema różnymi klubami: Legią Warszawa, Widzewem Łódź, Polonią Warszawa i Wisłą Kraków. 7 razy wystąpił w reprezentacji Polski, ale z dzisiejszej perspektywy to niewiele w porównaniu z karierą jego syna. Wojciech Szczęsny to 84-krotny reprezentant kraju, uczestnik czterech Euro od 2012 do 2024, a także mistrzostw świata 2018 i 2022. Przez lata gra w największych klubach, jak Juventus i FC Barcelona. Choć od dawna nie utrzymuje kontaktu z ojcem, sam przyznaje, że być może dzięki tej trudnej relacji osiągnął w piłce właśnie tyle.
Biuściasta Georgina zajęła się Cristiano Ronaldo po klęsce na mundialu! Byczą się we dwoje
Galeria: Impreza u Szczęsnych. Julia Wieniawa, Roxie Węgiel, Celia Jaunat, Robert Lewandowski i inne gwiazdy
- Od małego między nami była taka relacja, że ja się boję ojca. Od kiedy pamiętam, do czasu kiedy jestem dorosłym człowiekiem - wyznał szczerze Wojciech Szczęsny w podcaście "W stylu Krychowiaka". - Najpierw bałem się fizycznie swojego ojca, a potem, gdy były jakiekolwiek problemy, to bałem się z nim skonfrontować. To urosło do takiego poziomu, że w końcu pękło.
Wybitny reprezentant Polski nie najlepiej wspomina także próby wspólnych treningów w dzieciństwie, gdy ojciec kazał mówić mu do siebie "panie trenerze".
Kiedy wiedziałem, że tata przyjeżdżał do domu albo ja jechałem do taty, to u mnie zaczynało się spięcie i to nie było pozytywne doświadczenie. Obiecałem sobie, że nie doprowadzę do tego, żeby mój syn się bał, bo tata przychodzi do domu. Ja tak miałem, a mój brat podejrzewam, że też. Nigdy nie miałem takiego poczucia, że "ooo, tata przyjeżdża", tylko takie "ku***, tata przyjeżdża", co trzeba ogarnąć, bo nie wiesz w jakim humorze przyjedzie - dodał 36-latek.
Szczęsny zdradził też, że jego rodzice rozwiedli się, gdy miał zaledwie pół roku. W związku z tym nie pamięta taty w domu, ale nie ma tego ojcu za złe.