Wybuch w Kuźni Raciborskiej: Wojskowi zabrali ciało jednego sapera

2019-10-10 11:18 RS

Trwają działania związane z ustaleniem przyczyn tragicznego wybuchu pocisku artyleryjskiego w Kuźni Raciborskiej, który zabił dwóch saperów a czterech innych ranił. Śledczy nie mogli dotrzeć do ciał ze względu na konieczność rozminowania terenu wokół miejsca wybuchu. Dopiero w dwa dni po tej tragedii udało się dotrzeć do zwłok jednego z tragicznie zmarłych saperów.

9 października teren został zabezpieczony przez saperów. Na miejsce udało się czterech prokuratorów wraz z Żandarmerią Wojskową. Trwa przeprowadzenie oględzin miejsca zdarzenia i miejsca znalezienia zwłok. Śledczym udało się dotrzeć do ciała jednego z tragicznie zmarłych saperów. Trwają działania, które mają na celu przetransportowanie zwłok drugiego z wojskowych.

- Ciało jednego z saperów udało się przetransportować do Zakładu Medycyny Sądowej - mówi Łukasz Łapczyński, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej.
 
 

Ciało jednego z saperów udało się przetransportować do Zakładu Medycyny Sądowej - mówi Łukasz Łapczyński, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej:

Przypomnijmy, że do dramatycznego zdarzenia doszło 8 października około godz. 13.40. Szóstka saperów z 6. batalionu powietrzno-desantowego w Gliwicach zabezpieczała znalezione trzy dni wcześniej niewybuchy. Chodziło o 5 sztuk pocisków artyleryjskich, pochodzących z okresu II wojny światowej. W pewnym momencie podczas prac doszło do wybuchu jednego z pocisków. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby medyczne, policja i straż pożarna. W wyniku zdarzenia śmierć poniosło dwóch saperów, czterech jest rannych. Trzech z nich wciąż przebywa szpitalach w Siemianowicach Śląskich i Sosnowcu. Wyjaśnieniem przyczyn tej tragedii zajmuje się warszawska Prokuratura Okręgowa.