- Jak podaje strona Lincoln Land Community College, wszystkie maluchy dzielą się po prostu na wzrokowców, słuchowców oraz kinestetyków
- Zwykła i codzienna obserwacja to najprostsza metoda na sprawdzenie, jak pomóc dziecku w nauce i odrabianiu lekcji
- Badania potwierdzają, że dopasowanie domowych zabaw do naturalnych upodobań malucha szybko zamienia nudny obowiązek w fajną rozrywkę
- Kolorowe flamastry oraz głośne śpiewanie piosenek to świetne metody dla wzrokowca i słuchowca, które bardzo ułatwiają zapamiętywanie
- Pisanie palcem po rozsypanym piasku lub bitej śmietanie to idealne rozwiązanie dla ruchliwego kinestetyka potrzebującego ciągłej zabawy
Dlaczego dziecko szybko się nudzi przy czytaniu? Rozwiewamy wątpliwości
Czasem widzimy, że nasz maluch męczy się przy nauce literek, wierci się na krześle albo bardzo łatwo się rozprasza. Często wydaje nam się, że to zwykły brak chęci do pracy, ale sprawa najczęściej leży zupełnie gdzie indziej. Zwyczajnie każde dziecko w swój własny, unikalny sposób przyswaja nowe informacje o otaczającym świecie.
Jak możemy przeczytać na stronie Lincoln Land Community College, maluchy dzielą się na wzrokowców, słuchowców i kinestetyków. Oznacza to po prostu tyle, że jedno dziecko woli oglądać obrazki, drugie słuchać ciekawych opowieści, a trzecie musi wszystkiego dotknąć. Jeśli dopasujemy domowe zabawy do tych naturalnych upodobań, nauka pójdzie o wiele gładziej i przyjemniej dla obu stron.
Maluch dużo mówi lub stale rysuje. Wyjaśniamy przyczyny takich zachowań
Codzienna i uważna obserwacja to najlepsza droga, aby dowiedzieć się, co najbardziej pomaga twojej pociesze w zapamiętywaniu:
- wzrokowiec lubi robić notatki, łatwo zapamiętuje twarze i woli widzieć polecenia na kartce zamiast ich słuchać
- słuchowiec uwielbia rozmawiać, sam do siebie opowiada o zadaniach i bardzo szybko rozprasza go hałas w pokoju
- kinestetyk ciągle zmienia pozycję, uczy się poprzez działanie i chętnie dotyka wszystkich przedmiotów dookoła
Kiedy już zauważysz, które z tych zachowań przeważa u was w domu, warto rozważyć delikatną zmianę codziennych nawyków.
Jak skutecznie pomóc w nauce słuchowcowi i wzrokowcowi? Kluczowe zasady
Dzieci, które najbardziej lubią patrzeć, potrzebują jasnych komunikatów na papierze i wielu jaskrawych kolorów. Z kolei maluch, który jest typowym słuchowcem, znacznie szybciej zapamięta wierszyk, jeśli wspólnie zamienicie go w zabawną piosenkę. W obu tych przypadkach ogromne znaczenie ma to, aby od razu wykorzystać ten konkretny zmysł, z którym dziecko radzi sobie najlepiej w codziennych sytuacjach.
U małego wzrokowca świetnie sprawdzą się kolorowe karteczki do nauki słówek, rysowanie mapek na dużej kartce i podkreślanie ważnych rzeczy flamastrami. Jeśli natomiast wychowujesz słuchowca, dobrym pomysłem może być wspólne głośne czytanie książek oraz omawianie trudnych zadań z matematyki. To proste triki, które sprawią, że nowa wiedza sama zostanie w głowie bez niepotrzebnego płaczu i nerwów.
Kto najczęściej wierci się przy biurku? Te dzieci potrzebują sporo ruchu
Dla kinestetyka długie siedzenie w jednym miejscu to prawdziwa udręka, dlatego warto pozwolić mu swobodnie działać i poznawać świat poprzez dotyk. Ciekawym sposobem może być wysypanie na tacę trochę kolorowego piasku lub wyciśnięcie bitej śmietany, aby maluch mógł pisać w nich palcem trudne literki, co daje mu bardzo potrzebne odczucia na skórze. Zamiast zmuszać pociechę do nudnego ślęczenia nad książką, dobrym pomysłem będzie zabawa w zgadywanki słowne podczas jazdy samochodem czy w kolejce do lekarza. Dzięki temu sprytnie przemycisz trochę nauki w trakcie zwykłego dnia, a twoje dziecko poczuje się znacznie swobodniej i chętniej zaangażuje się w kolejne wyzwania.
Źródła:
Lincoln Land Community College (LLCC) — “Characteristics of Learning Styles”
Montgomery County Public Schools (MD) — “BEST STUDY METHODS.doc”
BHISD (Primary School Counseling) — “parent_learning_ideas_for_reading.pdf”