Szacuje się, że u 20 proc. populacji w ogóle nie rosną ósemki. Ale, gdy już zaczną się wyrzynać, sprawiają ogromny ból. Nieprawidłowo wrastające zęby mogą okazać się kłopotliwe nie tylko dla nas, ale też dla dentysty. Zdarza się, że ósemki rosną w poprzek i wtedy konieczne jest chirurgiczne ich usunięcie. Wyrzynające się ósemki mogą doprowadzić do utworzenia się kieszeni między dziąsłem a niewykształconym zębem, gdzie zbierają się resztki pokarmów. Może także rozwinąć się stan zapalny i obrzęk, a ból stać się nie do wytrzymania.
Regularne wizyty u dentysty i codzienna higiena jamy ustnej pozwolą pozbyć się przykrych powikłań wyrzynania się ósemek, ale gdy pojawi się pierwszy ból, należy natychmiast udać się do dentysty. Ból może bowiem pulsować na inne zęby i sprawiać wrażenie, że to z innymi zębami jest problem. Stomatolog wykona zdjęcie rentgenowskie lub tomografię komputerową i sam oceni, czy ósemka kwalifikuje się do wyrwania. Na jego decyzję będzie miał wpływ stan zęba, wskazania ortodontyczne oraz ewentualne nawracające stany zapalne.