Pomarszczone palce po kąpieli to nie efekt wchłaniania wody. Organizm reaguje w konkretnym celu

Większość z nas doskonale kojarzy zmieniony wygląd opuszków po spędzeniu dłuższego czasu w morzu, basenie czy domowej wannie. Powszechnie sądzono dawniej, że nasze ciało w ten sposób chłonie wilgoć jak gąbka, co skutkuje powstawaniem nierówności. Współczesna nauka udowadnia jednak, że przyczyna tego fascynującego zjawiska leży zupełnie gdzie indziej.

Kobieta odpoczywa w białej wannie. Obok na stoliku świeca i sól do kąpieli. O marszczeniu się skóry przeczytasz na SE.
Autor: CentralITAlliance/ Getty Images
  • To powszechne zjawisko przekształcania się powierzchni naskórka pod wpływem wilgoci stanowi w praktyce skomplikowaną odpowiedź naszego ciała, która nie ma nic wspólnego ze zwykłym nabieraniem płynów.
  • Obserwowane na ciele zmiany wynikają z uruchomienia bardzo dokładnych procesów wewnętrznych, modyfikujących strukturę powłoki cielesnej pod wpływem specyficznych czynników zewnętrznych.
  • Ta niezwykle ciekawa reakcja fizjologiczna wyewoluowała w konkretnym celu i przynosi nam wymierne korzyści podczas przebywania w wilgotnym środowisku.
  • Wspomniane zmiany stanowią doskonały dowód na to, że nasze ciało umie błyskawicznie dostosowywać się do otoczenia, wykorzystując do tego wysoce precyzyjne mechanizmy.

Zniekształcenia widać najwyraźniej na końcówkach palców u rąk i nóg, choć nie występują one natychmiast po wejściu do akwenu. Nasze ciało wymaga odpowiedniej chwili na zainicjowanie tego procesu, a występowanie fałdów wyłącznie w wyselekcjonowanych partiach ciała dowodzi, że nie mamy tu do czynienia ze zwykłym przenikaniem płynów przez naskórek.

Dlaczego skóra marszczy się w wodzie? Układ nerwowy odgrywa kluczową rolę

Za powstawanie tych specyficznych rowków odpowiada bezpośrednio nasz układ nerwowy, który inicjuje proces obkurczania się naczyń krwionośnych zlokalizowanych w palcach. Długotrwałe zanurzenie stóp lub dłoni w wilgotnym środowisku sprawia, że impulsy nerwowe wymuszają kurczenie się najdrobniejszych naczynek. Zlokalizowana tuż pod naskórkiem tkanka traci wówczas swoją pierwotną objętość, co z kolei prowadzi do powstawania widocznych gołym okiem nierówności i wgłębień.

Zobacz też: Prosty lifting twarzy bez wychodzenia z domu. Wystarczy kilka minut dziennie dla widocznego efektu

Ewolucyjna zaleta marszczenia się palców i znaczenie chwytu mokrych przedmiotów

Badacze tłumaczą to specyficzne zachowanie ciała chęcią ewolucyjnego ułatwienia nam chwytania różnych obiektów. Powstałe na opuszkach nierówności działają niczym bieżnik w oponie, skutecznie odprowadzając nadmiar wilgoci i ułatwiając trzymanie śliskich rzeczy. Analogiczny mechanizm ułatwia nam również stabilne poruszanie się po zalanym podłożu, co stanowi świetny dowód na niesamowite zdolności adaptacyjne człowieka. Warto zaznaczyć, że takie po-kąpielowe zmiany są w stu procentach naturalne, a po dokładnym osuszeniu ciała wszystko wraca do normy. Sam proces absolutnie nie świadczy o uszkodzeniach naskórka czy braku odpowiedniego nawodnienia. Powinniśmy jednak zachować czujność i skonsultować się ze specjalistą, gdy podobne bruzdy tworzą się bez kontaktu z płynami, nie znikają przez długi czas lub występują w towarzystwie innych, zastanawiających symptomów.

Występowanie pofałdowań na dłoniach absolutnie nie jest efektem ubocznym nadmiernego wchłaniania płynów przez nasze tkanki. Mamy tu do czynienia z w pełni kontrolowaną reakcją naszego organizmu, koordynowaną przez zaawansowaną sieć nerwową.

Kiedy więc kolejnym razem wyjdziesz z wanny i dostrzeżesz na swoich dłoniach charakterystyczne rowki, pomyśl o nich jak o drobnym pokazie niezwykłych możliwości i dokładności funkcjonowania ludzkiej anatomii.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki