Lekarz, badanie, pacjent

i

Autor: Shutterstock

Tragiczna sytuacja chorych na raka prostaty

2017-06-08 12:59

Nowoczesne terapie mogłyby przedłużyć im życie o kilkanaście miesięcy, a nawet o kilka lat. I taką szansę otrzymali mężczyźni chorujący na raka gruczołu krokowego w większości krajów europejskich, także tych nie tylko o zbliżonym do naszego PKB, ale niższym od naszego! Niestety nasze ministerstwo zdrowia wciąż zwleka z decyzją o refundacji, pozbawiając polskich pacjentów kolejnych miesięcy życia…A dramatyczne listy organizacji pacjenckich, apele środowisk medycznego czy interpelacje poselskie pozostają bez odzewu.  

Najgorsi w Europie

Minął kolejny miesiąc już czteroletniej walki polskich pacjentów z nowotworami gruczołu krokowego o równe traktowanie. Bo tak się składa, że niemal cała Europa refunduje wszystkie dostępne leki na to schorzenie, a Polska – tylko jeden...

- Niby jesteśmy w Unii, ale niestety tylko na mapie, bo w rzeczywistości traktuje się nas gorzej niż innych mieszkańców Europy – mówią pacjenci z sekcji prostaty Stowarzyszenia UroConti - I nie mówimy o krajach bogatych, jak Niemcy, Szwajcaria czy Francja, ale o porównywalnych a nawet biedniejszych od nas – Bułgarii, Rumunii, Czechach, Słowacji czy Węgrzech. Wszędzie tam pacjenci mają szeroki dostęp do nowoczesnych leków, Polska refunduje tylko jeden, więc wszyscy ci, którzy z różnych powodów nie mogą go stosować – skazani są na śmierć.

Drugie dno?

„Jest dla nas całkowicie niezrozumiałe, dlaczego w ten sposób Minister Zdrowia chroni interes pojedynczej firmy farmaceutycznej, skoro według naszej wiedzy, na rynku zarejestrowane są inne substancje lecznicze nowej generacji" – pisali pacjenci z UroConti w liście z 14 listopada 2016 roku do ministra Radziwiłła. Dotąd nie doczekali się odpowiedzi, pomimo kilkukrotnych zapytań wysyłanych później.

Bardzo długo ministerstwo zdrowia tłumaczyło na spotkaniach w parlamencie swoją zwłokę trwającym postępowaniem i brakiem rekomendacji prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. W tym duchu przygotowano również odpowiedź na interpelację poseł Iwony Arent w tej sprawie. Zwrócił na to uwagę Artur Marcinek, wiceprzewodniczący sekcji prostaty Stowarzyszenia UroConti, podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu do spraw Praw Pacjentów z 25 maja 2017 roku.

- Ministerstwo Zdrowia świadomie lub nie wprowadza opinię publiczną w błąd, bo nie jest prawdą, że enzalutamid (jeden z leków refundowanych niemal w całej Europie) uzyskał negatywną ocenę AOTMiT. Prezes Agencji nie rekomendował jedynie refundacji w zakresie stworzenia nowego programu lekowego, natomiast zarekomendował refundację tego leku w ramach programu, który już jest. Również nieprawdą jest jakoby trwały prace nad wydaniem najnowszej rekomendacji dla tego samego leku. Ministerstwo w liście z 28 kwietnia pisze, że procedura wydania rekomendacji trwa, podczas gdy rekomendacja została wydana z datą 23 marca br. Dla nas takie mijanie się z prawdą, to manipulacja faktami. Postawa ministerstwa dziwi tym bardziej, ze wg naszej wiedzy dopisanie nowych leków do istniejącego programu nie powinno zwiększyć wydatków. Komu zatem zależy, żeby ograniczyć nam dostęp do leków? – pytał pacjent podczas wizyty w Sejmie i dodał, że obecny program lekowy ogranicza się do jednej substancji a interesy producenta są chronione przez urzędników MZ kosztem życia i zdrowia pacjentów.

Dialog bez dialogu

Bogusław Olawski, przewodniczący sekcji prostaty Stowarzyszenia UroConti w kolejnym piśmie do Ministra Zdrowia pyta, „Ile jeszcze pozytywnych rekomendacji musi wystawić Prezes AOTMiT, aby wreszcie dostrzegli Państwo ciężko chorych i cierpiących mężczyzn z rakiem prostaty". Zwraca również uwagę na dane ze sprawozdania NFZ za rok 2015, z których wynika, że wydatki z budżetu państwa na programy lekowe raka piersi wynosiły 322 miliony, raka nerki 131 milionów a raka prostaty tylko 30 mln. Członkowie Stowarzyszenia uważają, że są dyskryminowani nie tylko w stosunku do pacjentów z rakiem prostaty w innych krajach, ale również w stosunku do polskich chorych z innymi schorzeniami.
Ministerstwo Zdrowia prowadzi cykliczne spotkania z pacjentami pod hasłem „Dialog dla Zdrowia". Jednak w sprawie osób cierpiących z powodu raka prostaty, dialogu nie ma wcale. Resort nie odpowiada ani na pisma ani na prośby o spotkania a podczas bezpośrednich konfrontacji, choćby w Sejmie, skutecznie unika odpowiedzi.

A czasu coraz mniej

Od ostatniej pozytywnej rekomendacji AOTMiT mija trzeci miesiąc. Nowe leki nie pojawiły się na majowej liście refundacyjnej i nie wiadomo, czy pojawią się w lipcu, bo na pytania dziennikarzy ministerstwo odpowiada, że negocjacje są w toku a na pytania pacjentów – nie odpowiada wcale. W całej sprawie kluczowy jest czas. To coś, czego urzędnicy mają w nadmiarze a pacjenci zmagający się z chorobą nowotworową – w ogóle. I nic nie wskazuje na to, by ta perspektywa miała się zmienić...

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE