Często wypowiadasz to słowo? Psychologowie wskazują, że to sygnał problemów z samooceną

Słowo „dziękuję” na stałe weszło do naszego języka i jest nieodłącznym elementem codziennych interakcji. Wypowiadamy je odruchowo – podczas zakupów, w biurze, a nawet w sytuacjach, które są oczywiste. Psychologowie ostrzegają jednak, że ciągła potrzeba dziękowania może skrywać głębsze problemy.

Zmartwiona rudowłosa kobieta w żółtym swetrze siedzi na kanapie. O przyczynach niskiej samooceny przeczytasz na SE.
Autor: stefamerpik/ Freepik.com
  • Choć najczęściej robimy to bezwiednie, częste używanie sowa "dziękuję" może wskazywać na problemy z samooceną.
  • Psychologowie podkreślają, że nadużywanie tego słowa może wynikać z obaw przed oceną, chęci zdobycia aprobaty i niskiego poczucia własnej wartości.
  • Warto przeanalizować, czy nasze podziękowania są wyrazem faktycznej wdzięczności, czy tylko maską ukrywającą niepewność.

Dobre maniery czy coś więcej?

Okazywanie wdzięczności ma oczywiście zbawienny wpływ na nasze relacje z ludźmi. Sytuacja komplikuje się jednak w momencie, gdy słowo „dziękuję” staje się bezwarunkowym odruchem, co może być powodem do niepokoju. Według psychologów takie zachowanie bywa maską, pod którą kryje się niska samoocena, pragnienie akceptacji oraz paraliżujący strach przed odrzuceniem. Ludzie pozbawieni pewności siebie często odczuwają potrzebę nieustannego rewanżowania się za najdrobniejszą przysługę, nawet gdy nikt od nich tego nie oczekuje.

Nadużywanie słowa „dziękuję” może świadczyć o niskiej samoocenie

Pomyśl o banalnej sytuacji: współpracownik podaje ci notatnik lub ustępuje miejsca, a ty błyskawicznie odpowiadasz: „dziękuję”. W takich okolicznościach to całkowicie naturalna reakcja. Problem pojawia się, gdy podziękowania stają się obsesją, z którą wiąże się wewnętrzne napięcie – niektórzy wręcz panicznie boją się, że brak wdzięczności uczyni z nich osoby roszczeniowe lub niewychowane. Wtedy wyrażanie wdzięczności przekształca się w narzędzie do unikania konfliktów i zdobywania uznania otoczenia. Ludzie z zachwianym poczuciem wartości miewają kłopoty z przyjmowaniem pomocy, czując się w obowiązku do natychmiastowego zadośćuczynienia. Wypowiadane przez nich słowa często niosą ukryty przekaz: „mam nadzieję, że nie sprawiam problemu” lub „nie myśl o mnie źle”. Rzecz jasna, nie każdy uprzejmy człowiek boryka się z kompleksami, jednak warto zastanowić się nad intencjami naszych słów.

Zanim podziękujesz, zastanów się przez chwilę

Warto zastosować pewną strategię, aby zrozumieć swoje nawyki. Kiedy następnym razem zechcesz bezrefleksyjnie podziękować, weź głęboki oddech i zastanów się, co kieruje twoimi słowami. Czy to szczera wdzięczność, czy raczej obawa przed krytyką? Taki krótki moment samoświadomości może ujawnić wiele na temat naszych zachowań. Nie oznacza to oczywiście rezygnacji z dobrych manier, bo wdzięczność odgrywa ważną rolę. Sęk w tym, aby komunikować ją z autentycznej chęci docenienia drugiego człowieka, a nie z poczucia winy lub strachu. Częste używanie słowa „dziękuję” nie musi od razu oznaczać problemów psychologicznych. Jeżeli jednak robisz to automatycznie, a milczenie powoduje u ciebie dyskomfort i stres, warto przeanalizować tę kwestię. Niewykluczone, że za twoją nadmierną uprzejmością kryją się problemy z asertywnością lub zaniżona samoocena.

Przesądny Piasek o horoskopach, marzeniach i numerologii
Quiz. Piosenki o jesieni. Sprawdź czy znasz je wszystkie
Pytanie 1 z 15
Na początek klasyk. Słynną piosenkę "Pamiętasz, była jesień" śpiewa:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI