Jechał po pijaku, zadzwonił po kolegę. Obaj stracili prawo jazdy

2019-12-03 8:08 gk
Alkomat
Autor: mat. policji

Niecodzienna sytuacja podczas interwencji w ramach działań "Trzeźwość". Policjanci ze szczecińskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę, który okazał się nietrzeźwy. Żeby zabezpieczyć pojazd, ten wezwał przez telefon kolegę. Gdy "pomocnik" przyjechał na miejsce, wzbudził podejrzenia mundurowych. Jak się później okazało - w pełni uzasadnione...

Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Policjanci zatrzymali mężczyznę, który prowadził pojazd w stanie po użyciu alkoholu. Zatrzymano mu prawo jazdy i zabroniono dalszego poruszania się samochodem. Kierowca poprosił więc telefonicznie o pomoc swojego kolegę, który na miejscu miał zabezpieczyć samochód.

Gdy kolega zatrzymanego przyjechał na miejsce swoim samochodem, policjanci nabrali podejrzeń co do stanu jego trzeźwości. Po przebadaniu mężczyzny na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu okazało się, że te podejrzenia były jak najbardziej słuszne. Mężczyzna "wydmuchał" prawie promil.

W rezultacie nie tylko zatrzymany kierowca, ale także jego znajomy stracił prawo jazdy. To jednak nie koniec ich kłopotów. Wkrótce za swoje czyny obaj odpowiedzą przed sądem.