20-miesięczna dziewczynka miała połamane kości i krwiaka przy mózgu. Już wiadomo, kto skatował maluszka

2026-10-23 12:35

W Nowym Sączu, na początku roku, 20-miesięczna dziewczynka trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami ciała, w tym z krwiakiem przymózgowym oraz licznymi złamaniami. Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu skierowała właśnie do sądu wniosek o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy wobec 22-letniej matki dziewczynki oraz jej 19-letniego partnera. Oboje oskarżeni przyznali się do zarzucanych im czynów i wyrazili wolę dobrowolnego poddania się karze.

Zatrzymane osoby idące korytarzem. Na miniaturze stopy niemowlęcia. O dramacie dziecka w Nowym Sączu przeczytasz na SE.
Autor: Policja Nowy Sącz, Rainer_Maiores/ Pixabay.com
  • W Nowym Sączu na początku roku 20-miesięczna dziewczynka trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami, w tym krwiakiem przymózgowym i licznymi złamaniami.
  • Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu skierowała do sądu wniosek o skazanie bez rozprawy wobec 22-letniej matki dziecka i jej 19-letniego partnera.
  • Oboje oskarżeni przyznali się do zarzucanych im czynów i wyrazili wolę dobrowolnego poddania się karze.

20-miesięczna dziewczynka okrutnie skatowana. Miała połamane kości i krwiaka przy mózgu

Ta potworna historia rozpoczęła się na początku roku. Jak wynika z ustaleń śledczych, 11 stycznia 2026 roku do Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu została przywieziona niespełna dwuletnia dziewczynka. Stan dziecka od samego początku budził ogromny niepokój personelu medycznego. U 20-miesięcznej dziewczynki stwierdzono bardzo poważne obrażenia ciała. Maluch miał krwiaka przymózgowego, złamane żebro, złamaną rączkę, a także liczne zasinienia na całym ciele.

Lekarze natychmiast zorientowali się, że obrażenia te nie mogły powstać w sposób przypadkowy. Pracownicy szpitala powiadomili funkcjonariuszy policji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wskazując, że dziecko mogło stać się ofiarą domowej przemocy. Ze względu na ciężki stan zdrowia, mała pacjentka została niezwłocznie przetransportowana do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, gdzie przeszła specjalistyczną hospitalizację.

Zarzuty dla matki i jej konkubenta. Przyznali się i chcą dobrowolnie poddać się karze

W toku natychmiast podjętych czynności policjanci zatrzymali dwie osoby bezpośrednio odpowiedzialne za opiekę nad dzieckiem: 22-letnią matkę dziewczynki oraz jej 19-letniego partnera. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec obojga środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Podczas skrupulatnie prowadzonego śledztwa zgromadzono mocny materiał dowodowy. Prokuratura opierała się m.in. na zeznaniach świadków, opiniach biegłych różnych specjalności – w tym z zakresu badań poligraficznych – oraz szczegółowych ekspertyzach medycznych dotyczących charakteru obrażeń małoletniej pokrzywdzonej. Pozwoliło to na przedstawienie matce oraz jej partnerowi zarzutów znęcania się nad bezbronną dziewczynką.

Dodatkowo, 19-letni mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania u dziecka ciężkiego rozstroju zdrowia na okres przekraczający siedem dni. Z opinii biegłych wynika, że doprowadził on do powstania u dziewczynki dwóch krwiaków przymózgowych, złamania lewego żebra, złamania nasady bliższej kości ramiennej prawej oraz licznych sińców. Mężczyzna odpowie również za udzielanie swojej 22-letniej partnerce substancji psychotropowych.

Choć oskarżeni początkowo nie przyznawali się do zarzucanych im czynów, na końcowym etapie postępowania zmienili zdanie. Oboje przyznali się do winy, złożyli wyjaśnienia i wyrazili wolę dobrowolnego poddania się karze. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu skierował już do Sądu Rejonowego wniosek o wydanie wyroku skazującego i orzeczenie uzgodnionych kar bez przeprowadzania pełnej rozprawy sądowej. Oskarżeni wciąż przebywają w tymczasowym areszcie.

Sonda
Czy kary za znęcanie się nad dziećmi powinny być wyższe?
Rodzice ofiar wypadku na A1 zalali się łzami, słysząc wyrok dla Sebastiana M.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI