Biskup Andrzej Jeż nie przyznaje się do postawionych zarzutów
Bezprecedensowy proces biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża rozpoczął się dzisiaj o godzinie 9:30 w Sąd Rejonowy w Tarnowie. To pierwsza w Polsce sytuacja, w której urzędujący hierarcha odpowiada przed sądem w związku z zarzutem tuszowania pedofilii w Kościele.
Pierwsza rozprawa organizacyjna odbyła się 10 grudnia 2025 roku, natomiast rozprawa merytoryczna ruszyła dziś - 18 lutego 2026 roku, po prawie dwóch latach przygotowań śledczych.
Podczas rozprawy głos zabrał biskup Jeż, który stanowczo odniósł się do zarzucanych mu czynów.
- Nie przyznaję się do postawionych zarzutów - powiedział przed sądem biskup Andrzej Jeż.
Biskup próbował zatuszować pedofilię?
Prokuratura zarzuca biskupowi, że pomimo wiarygodnych informacji o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich przez dwóch księży z jego diecezji, nie zawiadomił organów ścigania niezwłocznie. Pierwsza sprawa dotyczy byłego księdza Stanisława P., który w latach 1987–2008 skrzywdził co najmniej 95 chłopców w Polsce i na Ukrainie.
Według prokuratury biskup powinien był niezwłocznie zawiadomić organy ścigania o przypadkach zgłoszonych w dokumentacji, które trafiły do kurii w 2019 roku.
Bp Jeż wiedział o przestępstwach seksualnych w Kościele od lat?
Druga sprawa dotyczy księdza Tomasza K. Śledczy uważają, że biskup wiedział o przestępstwach już w 2018 roku, natomiast kuria podkreśla, że wiarygodne informacje dotarły dopiero pod koniec 2021 roku i zostały natychmiast zgłoszone 16 grudnia 2021 r.
Kuria diecezjalna opublikowała wcześniej komunikat, w którym przedstawia własną chronologię działań biskupa i podkreśla, że w ostatnich latach wprowadzono zasadę „zero tolerancji” wobec nadużyć.
– Z ustaleń śledztwa wynika, że choć władze kościelne złożyły zawiadomienia w sprawie obu księży, uczyniły to zbyt późno. Nie nastąpiło to niezwłocznie, jak wymaga prawo – tłumaczył przy kierowaniu aktu oskarżenia prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratura Okręgowa w Tarnowie.
Zobaczcie zdjęcia z rozprawy bp Jeża w galerii.
Symboliczny proces - pierwszy taki w Polsce
Proces biskupa Jeża przyciąga uwagę opinii publicznej w całym kraju. To sprawa symboliczna, pokazująca, że nawet najwyższe władze Kościoła w Polsce mogą odpowiadać przed sądem za opóźnienia w zgłaszaniu przestępstw pedofilskich.
Służby apelują jednocześnie o cierpliwość i poszanowanie procedur sądowych – rozprawa ma charakter bezprecedensowy, a media i obserwatorzy powinni śledzić ją zgodnie z zasadami prawa.