Nie zabrakło bengali, maine coonów, kotów brytyjskich, syberyjskich, devonów, sfinksów, czy radgolli. Wystawa przyciągnęła tłumy miłośników futrzanych piękności.
Tutaj dosłownie – bardzo wielu dostało kota, na punkcie kota…
Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych była nie tylko okazją, by podziwiać kocie piękności, które zadomowiły się u człowieka 9500 lat temu, ale też by poznać ich charakter i zwyczaje. Rozmowa z wystawcami, ale też składem sędziowskim, który wybierał te najpiękniejsze przyznając certyfikaty – rozwiewała wszelkie wątpliwości „czy warto mieć kota na punkcie kota”. Mówi organizator, Krzysztof Wycichowski.
I pamiętajcie – jak mawiał klasyk – „Jeśli kryzys ci zdrowie rujnuje lub zawiodła cię bliska istota, to zrób to, co niewiele kosztuje: weź kota”. Patronem wydarzenia było Radio ESKA.