57-latek koczował w zamarzniętej ciężarówce! Mroźna noc na Pomorzu mogła zakończyć się dla niego śmiercią

2026-02-04 7:46

Mroźna noc na Pomorzu mogła zakończyć się dla mieszkańca Wielkopolski tragedią! Po północy, 3 lutego, na jednej ze stacji paliw w gminie Pszczółki policjanci znaleźli 57-letniego kierowcę ciężarówki, który siedział w nieogrzewanym pojeździe i był skrajnie wychłodzony. Szybka reakcja mundurowych i wezwanie karetki uratowały mężczyźnie życie. Szczegóły poniżej.

57-latek koczował w zamarzniętej ciężarówce! Mroźna noc na Pomorzu mogła zakończyć się dla niego śmiercią

i

Autor: mat. policji/ Materiały prasowe

57-latek koczował w zamarzniętej ciężarówce. Policjanci ruszyli na ratunek w ostatniej chwili

Dramatyczne sceny rozegrały się w środku w gminie Pszczółki na Pomorzu. We wtorek, 3 lutego, tuż po północy, policjanci z pobliskiego posterunku dostali niepokojący sygnał od pracowników stacji paliw. Od trzech dni na parkingu koczował kierowca ciężarówki. Mężczyzna tylko na chwilę wchodził do sklepu, po czym wracał do kabiny swojego auta.

Funkcjonariusze natychmiast ruszyli na parking. Tam ich uwagę przykuła ciężarowa Scania z otwartą maską silnika. Widok, który w środku zimowej nocy nie mógł oznaczać niczego dobrego.

- Funkcjonariusze w kabinie zastali 57-letniego mężczyznę, który leżał przykryty kocem. W środku auta widać było szron i lód. Mieszkaniec województwa wielkopolskiego powiedział policjantom, że auto uległo awarii i w związku z tym silnik nie działa, czyli tym samym kabinie nie było ogrzewania. Mężczyzna był wyraźnie wyziębiony, drżał i niewyraźnie mówił – czytamy na stronie pomorskiej policji.

Wyziębiony kierowca trafił do szpitala. Jak pomóc, gdy widzisz potrzebującego?

Widząc, w jakim jest stanie, policjanci bez chwili wahania wezwali karetkę pogotowia i natychmiast zaprowadzili 57-latka do sklepu na stacji paliw, gdzie mógł się ogrzać i odzyskać siły. Ratownicy medyczni zdecydowali o jego pilnym przewiezieniu do szpitala, gdzie udzielono mu dalszej pomocy.

Nie ma wątpliwości, że szybka i zdecydowana reakcja funkcjonariuszy najprawdopodobniej uratowała mężczyźnie życie.

- Policjanci po raz kolejny apelują o empatię i niepozostawanie obojętnym na los osób, których życie może być zagrożone. Jeśli zauważymy człowieka, który może potrzebować pomocy-reagujmy! W sytuacji, która bezpośrednio zagrażałaby życiu lub zdrowiu osób, należy kontaktować się bezpośrednio z numerem alarmowym 112 – dodaje policja.

Funkcjonariusze zaznaczają, że zgłoszeń można dokonać również za pomocą Krajowej Mapy Zagrożeń. Wystarczy zaznaczyć miejsce na mapie oraz wybrać kategorię zgłoszenia. Jedną z nich jest ta dotycząca „osób bezdomnych wymagających pomocy”.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Cecylia zginęła pod kołami pociągu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki