Rzucił butelką w ochroniarza! Mężczyzna zdenerwował się, gdy nie udało mu się ukraść alkoholu
W sobotę, 7 lutego na terenie jednego z supermarketów na Pomorzu doszło do niecodziennej sytuacji. Do sklepu wszedł mężczyzna, który po chwili zabrał z półki butelkę alkoholu o wartości 62 zł. Postanowił jednak za nią nie płacić i ruszył w stronę wyjścia.
Sytuację zauważył pracownik ochrony, który natychmiast podjął interwencję i próbował zatrzymać mężczyznę. Gdy sprawca zorientował się, że nie zdoła uciec z łupem, zdenerwował się. Zamachnął się i cisnął butelką w stronę ochroniarza. Ten w porę się odsunął, a alkohol roztrzaskał się o podłogę. Dzięki szybkiej reakcji pracownika ochrony mężczyzna nie zdołał uciec. Na miejsce wezwano policję.
- Po godzinie 21.00 policjanci odebrali zgłoszenie, że w jednym z supermarketów miało dojść do kradzieży alkoholu, sprawca jest agresywny i zaatakował interweniującego pracownika ochrony. Na miejsce pojechali policjanci z Oddziału Prewencji Policji Gdańsk i podczas rozmowy ze zgłaszającym ustalili okoliczności zdarzenia - informuje pomorska policja.
Mężczyźnie postawiono zarzuty, a kara może być surowa
Policjanci zatrzymali 43-letniego mieszkańca Gdańska, który próbował ukraść towar ze sklepu. Mężczyzna został przetransportowany do komisariatu. Podczas czynności policjanci z komisariatu w Oruni przyjęli zawiadomienie, przesłuchali świadków i sprawdzili zabezpieczony monitoring.
- Dzięki zgromadzonym dowodom mężczyźnie został przedstawiony zarzut usiłowania kradzieży rozbójniczej, zakwalifikowany jako wypadek niższej wagi - dodają funkcjonariusze.
Policja zaznacza, że za kradzież rozbójniczą grozi kara 10 lat więzienia. Jeżeli czyn ma znamiona wypadku mniejszej wagi, wówczas grozi kara 5 lat więzienia.