Kupiła bilet na prom do Szwecji? 22 lata temu Joanna zniknęła w dziwnych okolicznościach

2026-10-22 11:30

To jedna z najbardziej tajemniczych i wciąż niewyjaśnionych spraw kryminalnych w Polsce. Sześć lat przed zniknięciem Iwony Wieczorek, najgłośniejszym zaginięciem wśród młodych kobiet na Pomorzu, bez śladu przepadła Joanna Brylowska. Początkowo bliscy przypuszczali, że wybrała się na dyskotekę, jednak później odkryli, że kupiła bilet na prom do Szwecji w jedną stronę. Dzień przed zaginięciem studentka z Gdańska próbowała również skontaktować się z byłym chłopakiem, któremu zostawiła niepokojącą wiadomość. Przekazała w niej, że chciałaby po raz ostatni usłyszeć jego głos. Od tamtych wydarzeń minęły już 22 lata, jednak do dziś nie udało się ustalić, co stało się z Joanną.

Widok na port w Sztokholmie. Na miniaturze obok portret zaginionej Joanny Brylowskiej. O sprawie przeczytasz na SE.
Autor: mat. policji/ Pixabay.com

Joanna Brylowska zaginęła w wieku 23 lat. Przed nią była obiecująca przyszłość

Dwie dekady bez odpowiedzi. 13 września bieżącego roku minęły równo 22 lata od kiedy 23-letnia Joanna Brylowska, studentka Uniwersytetu Gdańskiego przepadła bez śladu w bardzo dziwnych i dotąd nieustalonych okolicznościach. Był rok 2004. Joanna mieszkała w Gdyni razem z rodzicami i jednym z braci. Studiowała jednocześnie dwa kierunki: ekonomię, na której pozostał jej ostatni rok nauki, oraz psychologię, której pierwszy rok właśnie ukończyła. Była ambitna, odpowiedzialna i osiągała bardzo dobre wyniki w nauce. Szczególnie łatwo przychodziła jej nauka języków obcych. Dzięki świetnym osiągnięciom otrzymała roczne stypendium, które umożliwiało jej kontynuowanie studiów na Uniwersytecie w Genui we Włoszech. Od czterech lat była również w szczęśliwym związku. Wydawało się, że wszystko układa się po jej myśli. Aż nadszedł dzień, w którym wszystko się zmieniło.

W poniedziałek, 13 września 2004 roku, Joanna zjadła obiad wspólnie z rodzicami. Nie planowała na ten dzień niczego szczególnego. Jej walizki były już spakowane, ponieważ wielkimi krokami zbliżał się wyjazd na studia do Genui. Mimo to w głowie młodej studentki panował mętlik. Ostatnie miesiące przyniosły jej wiele nowych doświadczeń.

Niespodziewane rozstanie z chłopakiem. Joanna chciała odbudować związek

W wakacje Joanna wyjechała do pracy na Sycylię, by doskonalić znajomość języka włoskiego przed rozpoczęciem studiów za granicą. We wrześniu wróciła do Polski i postanowiła uporządkować swoje sprawy przed planowanym wyjazdem. Ku zaskoczeniu rodziny i przyjaciół zdecydowała się zakończyć trwający od czterech lat związek. Jej decyzja zdziwiła osoby, które dobrze znały parę, jednak Joanna nie chciała wyjaśniać powodów rozstania. Po kilku dniach zmieniła zdanie i zapragnęła odbudować relację z byłym partnerem. Mężczyzna nie zamierzał jednak do niej wracać. Uważał, że Joanna podjęła już swoją decyzję. Taki obrót spraw był dla 23-latki ogromnym ciosem.

Wyszła na dyskotekę i zaginęła. Tajemnicza wiadomość do byłego chłopaka

Feralnego wieczoru Joanna postanowiła czymś zająć sobie czas i – według zapewnień – postanowiła wybrać się na dyskotekę. O tej spontanicznej decyzji poinformowała telefonicznie swojego brata. Jednak już następnego dnia rano bliscy zauważyli, że 23-latki nie ma w domu. Brakiem kontaktu z kobietą zaniepokoiła się również jedna z jej koleżanek. Ostatecznie rodzina zdecydowała się zgłosić zaginięcie Joanny na policję.

Wkrótce okazało się, że zachowanie Joanny przed zaginięciem było nietypowe. Dzień przed zniknięciem 23-latka próbowała dodzwonić się do swojego byłego chłopaka. Ponieważ nie odebrał telefonu, zostawiła mu wiadomość na poczcie głosowej, w której przekazała, że chciałaby po raz ostatni usłyszeć jego głos. Po sprawdzeniu komputera studentki wyszło również na jaw, że kupiła bilet w jedną stronę na prom do Szwecji, z miejscem sypialnym. Jak ustalili policjanci, kobieta prawdopodobnie weszła na pokład, ponieważ z zeznań kapitana statku wynikało, że wszyscy pasażerowie posiadający rezerwacje stawili się na rejs. Podróżni byli liczeni i nikogo nie brakowało. Nie udało się jednak ustalić, czy Joanna opuściła prom po dotarciu do portu docelowego w Karlskronie.

Zaskakujący trop po dwóch latach. Ktoś zadedykował Joannie piosenkę w radiu

Pomimo poszukiwań prowadzonych przez policję oraz rodzinę, która na własną rękę próbowała odnaleźć Joannę nawet na Sycylii, gdzie 23-latka pracowała krótko przed zaginięciem, nie natrafiono na żaden ślad zaginionej. Jednak dwa lata później pojawiła się zaskakująca informacja, która ponownie rozbudziła nadzieje bliskich.

W listopadzie 2006 roku matka Joanny słuchała Polskiego Radia, gdy na antenie trwała audycja, podczas której słuchacze dedykowali piosenki bliskim osobom. W pewnym momencie mężczyzna o imieniu Marek zadedykował utwór „Yesterday” zespołu The Beatles… Joannie Brylowskiej ze Sztokholmu. Dodał, że piosenka jest wspomnieniem ich spotkania sprzed kilku lat.

Rodzinie zaginionej udało się zdobyć numer telefonu mężczyzny i nawiązać z nim kontakt. Marek opowiedział, że poznał Joannę w Sztokholmie, kiedy ta szukała tam pracy. Wspomniał również, że podczas ich spotkania odbierała tajemnicze telefony. Mężczyzna nie utrzymywał już jednak wówczas kontaktu z kobietą i nie wiedział, gdzie obecnie przebywa.

Co stało się z Joanną Brylowską? Po 22 latach zagadka pozostaje nierozwiązana

Do dziś nie wiadomo jednak, czy kobieta, którą Marek spotkał w Szwecji, rzeczywiście była zaginioną Joanną Brylowską. Nie ustalono także, czy zaginiona nadal żyje. Czy 23-latka świadomie zerwała kontakt z bliskimi i rozpoczęła nowe życie za granicą? Jeśli tak, dlaczego przez wszystkie te lata nie zgłosiła się, aby zakończyć poszukiwania? Dlaczego nikt nie natrafił na jej ślad ani jej nie rozpoznał? A może za tajemniczym zniknięciem Joanny od początku stała inna osoba? Te pytania po dziś dzień pozostają bez odpowiedzi.

Jeśli Joanna Brylowska żyje, dziś ma 45 lat. Każdy, kto widział zaginioną lub posiada jakiekolwiek informacje na temat jej losów, proszony jest o kontakt z Fundacją ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod numerem telefonu 22 654 70 70. Informacje można również przesyłać na adres e-mail: [email protected]. Fundacja zapewnia anonimowość osobom przekazującym informacje.

M jak miłość. Napad na Dorotę! Ojczym Franka ujawni tajemnicę jego matki 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI