Spis treści
Alarm Ministerstwa Zdrowia
W polskich aptekach znów robi się nerwowo. Ministerstwo Zdrowia opublikowało nową listę leków zagrożonych brakiem dostępności, a liczba pozycji może niepokoić zarówno pacjentów, jak i lekarzy. Wykaz obejmuje setki preparatów – od tych stosowanych na co dzień, po kluczowe dla ratowania zdrowia i życia.
Coraz więcej leków na liście
W porównaniu z poprzednim zestawieniem liczba zagrożonych produktów wzrosła - z 273 do 282 pozycji. To sygnał, że sytuacja w aptekach nadal jest napięta. Szczególną uwagę zwraca obecność licznych preparatów stosowanych w leczeniu cukrzycy. Na liście znajdują się m.in. insuliny oraz popularne leki wykorzystywane także przy terapii otyłości. To właśnie ta grupa budzi największe obawy lekarzy, bo brak dostępu do takich preparatów może bezpośrednio zagrozić zdrowiu, a nawet życiu pacjentów.
Problemy także dla osób z ADHD i chorobami psychicznymi
Wykaz obejmuje również leki zawierające metylofenidat, stosowane w leczeniu ADHD. Preparaty te są kluczowe dla codziennego funkcjonowania wielu dzieci i dorosłych.
Na liście znalazły się także leki psychiatryczne oraz neurologiczne – w tym środki stosowane w leczeniu padaczki czy choroby Parkinsona. Ich brak może oznaczać konieczność nagłej zmiany terapii, co dla pacjentów bywa bardzo trudne.
Astma, POChP i nagłe pogorszenie zdrowia
Niepokojąco wygląda także sytuacja w przypadku leków wziewnych. Preparaty stosowane przy astmie i przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc również znalazły się w wykazie. Dla pacjentów z ciężkimi postaciami tych schorzeń brak inhalatora może oznaczać nagłe pogorszenie stanu zdrowia, a nawet konieczność hospitalizacji. Pełną listę leków zagrożonych znajdziecie w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Zdrowia.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Strażak walczy o powrót do zdrowia. Uległ wypadkowi podczas spaceru z synem
Dlaczego brakuje leków w aptekach?
Przyczyn braków leków w aptekach jest kilka i co ważne, często nakładają się one na siebie. Największym problemem od lat pozostaje tzw. odwrócony łańcuch dystrybucji. Polega on na tym, że leki kupowane w Polsce - gdzie są relatywnie tanie - są wywożone za granicę i sprzedawane drożej. Choć państwo stara się to ograniczać poprzez listy antywywozowe, proceder wciąż nie został całkowicie wyeliminowany.
Drugim istotnym czynnikiem są problemy produkcyjne i globalne łańcuchy dostaw. Wiele leków powstaje z substancji czynnych produkowanych poza Europą, głównie w Azji. Zakłócenia transportu, braki surowców czy awarie fabryk powodują, że dostawy do Polski są opóźnione lub ograniczone.
Do tego dochodzą jeszcze problemy logistyczne w kraju – nierównomierne rozłożenie dostaw, braki w hurtowniach czy opóźnienia w dystrybucji, które sprawiają, że lek dostępny w jednym regionie może być niedostępny w innym.