Podpalał bankomaty w centrum Gdyni. 60-latek zatrzymany już następnego dnia
Gdyńscy policjanci zatrzymali 60-letniego mieszkańca miasta, który jest podejrzewany o podpalenie bankomatów. Dzięki intensywnym działaniom kryminalnych udało się szybko ustalić jego tożsamość i zatrzymać go już dzień po zdarzeniu.
Do incydentów doszło w poniedziałek, 9 marca, przed godziną 18.30. Policja otrzymała dwa zgłoszenia o podpalonych bankomatach w centrum Gdyni. Pierwszy z nich znajdował się przy ulicy Świętojańskiej, a drugi przy Skwerze Kościuszki.
- Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren zdarzenia oraz rozpoczęli czynności zmierzające do ustalenia sprawcy. W działaniach uczestniczył również przewodnik z psem służbowym. Technik kryminalistyki przeprowadził oględziny, podczas których zabezpieczył ślad biologiczny, osmoliny oraz butelkę po substancji łatwopalnej - informuje policja z Gdyni.
Groził spaleniem komisariatu. Policja szybko namierzyła podejrzanego o podpalenia bankomatów
Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z monitoringu, na których widać było wizerunek sprawcy. Dzięki analizie materiałów i intensywnej pracy operacyjnej kryminalni szybko ustalili jego tożsamość. Już następnego dnia zatrzymano 60-letniego mieszkańca Gdyni podejrzanego o podpalenia.
Podczas zatrzymania mężczyzna zachowywał się agresywnie i groził, że podpali jeden z komisariatów policji. Sprawdzenie w policyjnych bazach danych wykazało, że był on już wcześniej notowany przez służby.
- Mężczyzna był już wcześniej notowany oraz jest poszukiwany celem odbycia kary 15 dni pozbawienia wolności za szalbierstwo. W toku dalszych czynności policjanci ustalili, że kilka dni wcześniej ten sam mężczyzna podpalił również inny bankomat. Łączna wartość strat spowodowanych jego działaniem została oszacowana na ponad 175 tysięcy złotych - zaznaczają funkcjonariusze.
Podpalacz bankomatów z Gdyni trafił do aresztu. Grozi mu nawet 5 lat więzienia
W czwartek, 12 marca policjanci doprowadzili zatrzymanego 60-latka do Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Prokurator przeprowadził z nim czynności procesowe, w tym przesłuchanie, a następnie – na podstawie zgromadzonych dowodów – postawił mu zarzuty zniszczenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Gdyni zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na dwa miesiące. Za zarzucane mu czyny grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.