Arka Gdynia - Widzew Łódź 0:0
Arka Gdynia: Węglarz - Kocyła, Marcjanik, Gojny, Szota, Kubiak - Sidibe (62' Nguiamba), Jakubczyk - Szysz, Kerk, Gutkovskis (76' Rusyn).
Widzew Łódź: Drągowski - Wiśniewski, Kapuadi, Żyro - Krajewski, Cheng (81' Kozlovsky), Shehu, Lerager - Kornvig, Alvarez (81' Fornalczyk), Bergier.
Sędzia: Damian Sylwestrzak
"Mecz o sześć punktów" w Gdyni rozczarował
Opromieniona pierwszym wyjazdowym zwycięstwem w tym sezonie (3:0 w Płocku) Arka Gdynia podejmowała zespół Widzewa, który w ostatniej kolejce pokonał kandydata do tytułu mistrzowskiego - Lecha Poznań. Frekwencja w niedzielne wczesne popołudnie dopisała i mogliśmy liczyć, że ten mecz będzie bardzo emocjonujący. Obie drużyny chciały wykorzystać potknięcie Legii Warszawa, która tylko zremisowała w Radomiu.
Początek spotkania był wyrównany. Piłkarze walczyli z przeciwnikami i z murawą, która - znów pisząc delikatnie - nie była w najlepszym stanie. Nie pomagał również padający deszcz. Z czasem zaczęła się zarysowywać delikatna przewaga Arki. Najlepszą sytuację miał W 26. minucie Dawid Kocyła, który dostał świetne podanie od Sebastiana Kerka. Wahadłowy Gdynian strzelił minimalnie niecelnie. Łodzianom brakowało konkretów. Strzał Alvareza z 39. minuty niecelny, a kilka chwil wcześniej "Arkowcy" skutecznie blokowali Kornviga. Jeśli ktoś w pierwszej połowie był bliżej strzelenia gola, to byli to gospodarze.
- Tak ten mecz może wyglądać również po przerwie - powiedział reporterowi Canal+ Serafin Szota z Arki Gdynia. Niestety, ale pierwszy kwadrans był dowodem na potwierdzenie tej tezy. Klarownych sytuacji praktycznie nie było, warto odnotować jedynie niecelne strzały Emila Kornviga i Kamila Jakubczyka.
Gorąco zrobiło się dopiero w 73. minucie! Arbiter Damian Sylwestrzak uznał, że Oskar Kubiak faulował Marcela Krajewskiego. Wszystko działo się w polu karnym Arki. Sędzia główny podyktował "jedenastkę", ale został przywołany do monitora przez arbitrów VAR. Po obejrzeniu powtórek najwyraźniej uznał, że pchnięcie było zbyt delikatne i odwołał rzut karny. Wydawało się, że Kubiak przegrał walkę o pozycję z rywalem. Na pewno mówimy o dużej kontrowersji.
Wynik nie uległ już zmianie. Nie będziemy nikogo czarować - to nie było wielkie widowisko. Na tragicznej murawie, przy padającym deszczu obejrzeliśmy nudnawe 0:0. Ekipa Widzewa na pewno będzie miała pretensję o sytuację z anulowanym rzutem karnym. W meczu "o sześć punktów" mamy dwóch rannych. Ze strefy spadkowej wydostała się Arka, ale o zadowoleniu nie może być mowy. 24. i 25. kolejka PKO BP Ekstraklasy nie rozpieszczała nas jeśli chodzi o mecze o 12:15.
Tak kibicowaliście podczas meczu Arka - Widzew! Zobaczcie fotorelację Marcina Gadomskiego w naszej galerii