- W gdańskiej Letnicy z kasy sklepu zniknęły tysiące złotych i cenne zdrapki loteryjne, co od początku skierowało podejrzenia na jednego z pracowników.
- Mimo uszkodzonego monitoringu, kryminalni z Gdańska szybko zdemaskowali sprawcę, zatrzymując 18-latka odpowiedzialnego za kradzież.
- Jaką karę może ponieść pracownik za przywłaszczenie powierzonego mienia?
Z kasy zniknęły tysiące i zdrapki. Podejrzenia od początku padły na pracownika sklepu
Policjanci z Gdańska zajęli się sprawą zniknięcia pieniędzy z jednego z osiedlowych sklepów w Letnicy. Kryminalni z komisariatu w Nowym Porcie ustalili, że z utargu mogło zniknąć kilkanaście tysięcy złotych. Oprócz gotówki ktoś ukradł również 50 zdrapek loteryjnych.
Od początku śledczy podejrzewali, że za kradzieżą może stać jeden z pracowników sklepu.
- Policjanci zajęli się tą sprawą i sprawdzili wszystkie zdobyte informacje. Od początku trop prowadził do któregoś z pracowników sklepu, jednak wymagało to dokładnego sprawdzenia i zdobycia dowodów, które mogłyby zostać wykorzystane w sądzie. Kryminalni sprawdzili monitoring, jednak szybko się okazało, że najprawdopodobniej celowo został uszkodzony i nie zarejestrował zdarzenia - informują gdańscy policjanci.
Mimo tego kryminalni nie odpuścili. Funkcjonariusze szczegółowo prześledzili okoliczności zniknięcia pieniędzy i zdrapek. Wówczas potwierdziły się przypuszczenia, że za kradzieżą stał jeden z pracowników sklepu.
18-latek zatrzymany. Za zniknięcie pieniędzy i zdrapek grozi mu 5 lat więzienia
W niedzielę, 10 maja po godzinie 11 policjanci pojawili się pod jednym z adresów na gdańskim Ujeścisku-Łostowicach, gdzie mieszkał ustalony przez śledczych podejrzany. Funkcjonariusze zatrzymali w mieszkaniu 18-letniego mężczyznę, który miał odpowiadać za zniknięcie pieniędzy i zdrapek ze sklepu.
- Sprawca został doprowadzony do komisariatu, gdzie usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonego mienia. Za przywłaszczenie powierzonego mienia grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności - dodają mundurowi.