- Tragiczny karambol wstrząsnął regionem Kujaw, paraliżując słynną „drogę śmierci” pod Toruniem.
- Aż cztery pojazdy zderzyły się na DK10, w wyniku czego trzy osoby wymagały natychmiastowej hospitalizacji.
- Zobacz, jak służby ratunkowe poradziły sobie z ogromnym utrudnieniem i czy ruch na trasie został już w pełni przywrócony.
- O szczegółach tego zdarzenia piszemy poniżej.
Karambol na „drodze śmierci” pod Toruniem. Zderzyły się cztery pojazdy
Do groźnego wypadku doszło we wtorek, 12 maja, przed godziną 11 na drodze krajowej nr 10 w rejonie miejscowości Dybowo, na niebezpiecznym odcinku między Toruniem a Bydgoszczą.
Informacja o zdarzeniu trafiła do toruńskich strażaków o godz. 10.44. W karambolu, do którego doszło na 299 km DK 10, uczestniczyły cztery pojazdy: dwa samochody osobowe, ciężarówka oraz auto dostawcze. Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, które prowadziły akcję i zabezpieczały teren wypadku.
Trzy osoby trafiły do szpitala. DK10 była całkowicie zablokowana
Jak przekazała nam straż pożarna, w wyniku karambolu do szpitala przetransportowano trzy osoby. Byli to pasażerowie jednego z pojazdów osobowych biorących udział w zdarzeniu. Łącznie czterema pojazdami podróżowało siedem osób.
Po wypadku droga krajowa nr 10 była całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Policjanci wyznaczyli objazdy, a w rejonie zdarzenia szybko zaczęły tworzyć się duże korki. Obecnie ruch na trasie powinien być już przywrócony.