Awantura pod mieszkaniem w Lęborku. 43-latek groził byłej żonie, potem zaatakował jej partnera
Nawet 20 lat więzienia grozi 43-latkowi podejrzanemu o grożenie śmiercią swojej byłej żonie i jej partnerowi oraz brutalny atak ostrym narzędziem na 39-letniego mężczyznę. Poszkodowany doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek, 7 maja, pod jednym z mieszkań w Lęborku.
- Z materiałów sprawy wynika, że późnym wieczorem nietrzeźwy 43-letni mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania, przyszedł pod dom swojej byłej żony, gdzie dobijał się do drzwi, odpalał petardy i wykrzykiwał wulgaryzmy. Groził przy tym kobiecie oraz jej 39-letniemu partnerowi spaleniem i pozbawieniem życia - informują policjanci z lęborskiej komendy.
W pewnym momencie 39-latek wyszedł przed blok, próbując uspokoić agresywnego napastnika. Chwilę później między mężczyznami wybuchła szarpanina. Nagle 43-latek wyciągnął ostry przedmiot i ugodził nim nowego partnera byłej żony w okolice brzucha. Po ataku rzucił się do ucieczki.
Dźgnął rywala i uciekł do szpitala. 43-latek został aresztowany
39-latek z raną kłutą podbrzusza trafił do szpitala. Na szczęście medycy uratowali mężczyznę i obecnie jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci, którzy zajęli się sprawą, szybko namierzyli podejrzanego. 43-latek został odnaleziony… w tym samym szpitalu. Tłumaczył funkcjonariuszom, że przyszedł tam „na obdukcję”. Mężczyzna został zatrzymany przez mundurowych, a po badaniach przewieziony do policyjnej celi.
- Następnie policjanci doprowadzili go do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 39-latka oraz gróźb karalnych kierowanych w stronę obojga pokrzywdzonych. W sobotę mężczyzna stanął przed sądem, który przychylił się do wniosku prokuratora o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące - dodają mundurowi.