Horror pod Lęborkiem! Groził byłej żonie spaleniem, potem dźgnął jej partnera ostrym narzędziem

2026-05-12 8:20

Przyszedł pod dom swojej byłej żony, odpalał petardy i groził jej śmiercią. To był dopiero początek horroru, jaki rozegrał się 7 maja pod jednym z mieszkań w Lęborku. W pewnym momencie 43-latek dźgnął ostrym narzędziem nowego partnera kobiety. Mężczyzna przeżył, jednak doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Napastnikowi grozi nawet 20 lat więzienia. Szczegóły poniżej.

Awantura pod mieszkaniem w Lęborku. 43-latek groził byłej żonie, potem zaatakował jej partnera

Nawet 20 lat więzienia grozi 43-latkowi podejrzanemu o grożenie śmiercią swojej byłej żonie i jej partnerowi oraz brutalny atak ostrym narzędziem na 39-letniego mężczyznę. Poszkodowany doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek, 7 maja, pod jednym z mieszkań w Lęborku.

- Z materiałów sprawy wynika, że późnym wieczorem nietrzeźwy 43-letni mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania, przyszedł pod dom swojej byłej żony, gdzie dobijał się do drzwi, odpalał petardy i wykrzykiwał wulgaryzmy. Groził przy tym kobiecie oraz jej 39-letniemu partnerowi spaleniem i pozbawieniem życia - informują policjanci z lęborskiej komendy.

W pewnym momencie 39-latek wyszedł przed blok, próbując uspokoić agresywnego napastnika. Chwilę później między mężczyznami wybuchła szarpanina. Nagle 43-latek wyciągnął ostry przedmiot i ugodził nim nowego partnera byłej żony w okolice brzucha. Po ataku rzucił się do ucieczki.

Dźgnął rywala i uciekł do szpitala. 43-latek został aresztowany

39-latek z raną kłutą podbrzusza trafił do szpitala. Na szczęście medycy uratowali mężczyznę i obecnie jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci, którzy zajęli się sprawą, szybko namierzyli podejrzanego. 43-latek został odnaleziony… w tym samym szpitalu. Tłumaczył funkcjonariuszom, że przyszedł tam „na obdukcję”. Mężczyzna został zatrzymany przez mundurowych, a po badaniach przewieziony do policyjnej celi.

- Następnie policjanci doprowadzili go do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 39-latka oraz gróźb karalnych kierowanych w stronę obojga pokrzywdzonych. W sobotę mężczyzna stanął przed sądem, który przychylił się do wniosku prokuratora o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące - dodają mundurowi.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
ZIOBRO POD OPIEKĄ TRUMPA! ZNOWU UCIEKŁ PRZED TUSKIEM! | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki