Naukowcy na dnie Bałtyku znaleźli m.in. siekierę wykonaną z poroża łosia sprzed 9 tys. lat, a odkrycie sugeruje, że wówczas polowano tu na ryby na dużą skalę. Potwierdzają to też inne znaleziska służące do połowu ryb. To z kolei oznacza, że badacze mogli właśnie natrafić na ślady osady z kamienia łupanego. Naukowcy podejrzewają, że osadnicy żyli tu dostatnio, a kres dobrobytu położyło podniesienie się poziomu wody.
Odkrycie na Bałtyku jest tym cenniejsze, że pozostałości obecności człowieka zachowały się w dobrym stanie, co pozwoli na lepsze i dokładniejsze zrozumienie warunków, jakie panowały tysiące lat temu na tym obszarze.