W tym mieście niemal wszyscy mieszkają w jednym bloku. Lokatorzy potrafią nie wychodzić z niego przez kilka miesięcy

2026-02-15 8:48

Na świecie nie brakuje miejsc, które zaskakują swoją organizacją, historią i codziennym życiem mieszkańców. W odległych zakątkach globu powstawały bowiem osady dostosowane do ekstremalnych warunków, izolacji czy surowego klimatu. Jednym z najbardziej niezwykłych przykładów jest niewielkie miasto, gdzie niemal wszyscy mieszkańcy żyją pod jednym dachem, a wyjście na zewnątrz bywa rzadkością.

Na południowym wybrzeżu Alaski istnieje miasto, w którym niemal wszyscy mieszkańcy żyją pod jednym dachem. W ogromnym bloku mieszkalnym znajduje się nie tylko kilkaset mieszkań, ale też sklep, poczta, przychodnia i komisariat. Surowy klimat sprawia, że lokatorzy potrafią nie wychodzić z budynku przez wiele tygodni, a nawet miesięcy.

Miasto w jednym bloku. Mieszkańcy potrafią nie wychodzić miesiącami

Whittier to niewielka miejscowość położona na południowym wybrzeżu Alaski, nad zatoką Passage Canal, około 100 kilometrów na południowy wschód od Anchorage. Miasteczko liczy niespełna 300 mieszkańców i słynie z wyjątkowego układu urbanistycznego - niemal wszyscy żyją w jednym, ogromnym budynku zwanym Begich Towers. Z tego powodu Whittier bywa nazywane "miastem pod jednym dachem".

Begich Towers to 14-piętrowy blok zbudowany w latach 50. XX wieku przez Korpus Inżynieryjny Armii Stanów Zjednoczonych. Początkowo obiekt pełnił funkcję zaplecza mieszkaniowego dla wojska, gdy Whittier było strategicznym portem wojskowym w czasie II wojny światowej. Po wycofaniu armii budynek przekształcono w kompleks mieszkalny, który z czasem stał się centrum życia całego miasta.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

Whittier - zdjęcia miasta

Mieszkańcy nie wychodzą z bloku

W Begich Towers znajduje się około 200 mieszkań, a także większość kluczowych instytucji: posterunek policji, przychodnia, sklep spożywczy, pralnia, poczta, kościół oraz biura administracji miejskiej. Szkoła i sala gimnastyczna mieszczą się w osobnym budynku, ale są połączone z blokiem podziemnym tunelem, co umożliwia dzieciom bezpieczne przemieszczanie się zimą bez wychodzenia na zewnątrz. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy obiektu potrafią nie wychodzić z niego nawet miesiącami, bo przecież wszystko co potrzebne mają "pod nosem". Dlaczego jednak żyje się tam w ten sposób?

Życie w Whittier

Tak nietypowy model życia wynika przede wszystkim z ekstremalnych warunków klimatycznych. Zimy są długie, wietrzne i śnieżne, co sprawia, że mieszkańcy potrafią przez wiele tygodni, a nawet miesięcy, praktycznie nie opuszczać budynku.

Dodatkowym czynnikiem izolującym miasto jest jego położenie. Do Whittier można dostać się drogą lądową wyłącznie przez tunel Anton Anderson Memorial Tunnel, liczący ponad cztery kilometry. Jest to tunel jednokierunkowy, który na noc jest całkowicie zamykany. Jeśli ktoś nie zdąży przed ostatnim przejazdem, musi czekać do rana po drugiej stronie.

Polska czy Alaska? Które stany w USA są większe od naszej ojczyzny? Rozwiąż szybki quiz geograficzny
Pytanie 1 z 10
Co jest większe?
Źródło: W tym mieście niemal wszyscy mieszkają w jednym bloku. Lokatorzy potrafią nie wychodzić z niego przez kilka miesięcy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki