Chcą nam wyciąć las! Awantura o działkę przy lotnisku na Bemowie

2019-05-24 6:16

- Miasto w bardzo prosty sposób może odzyskać 5 hektarów lasu – mówi mieszkaniec Boernerowa Tomasz Hencel (40 l.), który wraz z innymi mieszkańcami chce obronić przed zabudową teren sąsiadujący z lotniskiem Babice. Działka znajduje się w rekach spółdzielni, która obecnie jest w stanie likwidacji, ale cały czas planuje tam inwestycje.

Chcą nam wyciąć las

i

Autor: Paweł Dąbrowski/ Super Express

Spółdzielnia Dębowa Polana zgodnie z decyzją ówczesnych władz dzielnicy Wola od 25 lat zajmuje zalesiony teren na zasadzie użytkowania wieczystego. W planach miała od lat budowę tam osiedla domków jednorodzinnych. I teraz zamierza te plany realizować. - Chcą postawić 32 „bliźniaki”, starają się też o pozwolenie na budowę bloków – wylicza Tomasz Hencel. Widzi jednak przeciwwskazanie. Spółdzielnia od dwóch lat jest w stanie likwidacji i – zdaniem mieszkańców – nie powinna planować żadnych inwestycji. A stara się właśnie o pozwolenie na budowę drogi do przyszłego osiedla i wycinkę drzew w lesie. - Rolę zarządu przejmuje w takich sytuacjach likwidator, którego działanie ogranicza się wyłącznie do czynności związanych z likwidacją – tłumaczy Zbigniew Charytonowicz (67 l.), prezes Stowarzyszenia Nasze Boernerowo. Władze Warszawy jednak usprawiedliwiają władze spółdzielni: - Postawienie spółdzielni w stan likwidacji nie oznacza, że jako osoba prawna przestaje istnieć – twierdzi pełnomocnik ratusza d.s zieleni Justyna Glusman. Mieszkańcy chcieliby, by samorząd przejął teren spółdzielni i zachował las. Ale ratusz na razie nie widzi powodów. - Dzielnica nie może przedwcześnie wypowiedzieć umowy użytkowania wieczystego, ponieważ spółdzielnia nie narusza praw dotyczących korzystania z gruntu – tłumaczy Justyna Glusman. A mieszkańcy snują czarny scenariusz: jeśli po likwidacji członkowie spółdzielni podzielą się terenem i wybudują osiedle domków, to zgodnie z prawem grunt stanie się ich własnością. Wtedy nowi mieszkańcy mogą oprotestować istnienie lotniska (bo za blisko i za głośno) i zmusić władze do jego zamknięcia. A teren po byłym lotnisku byłby rajem dla deweloperów. Czy o to w tej sprawie chodzi?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki