Dramat przed Komendą Policji w Warszawie. Mężczyzna spadł z żurawia, zginął na miejscu

Tragedia naprzeciwko Komendy Rejonowej Policji na warszawskim Gocławiu. W czwartek (2 lipca) wieczorem przy ul. Umińskiego mężczyzna wszedł na teren budowy i wspiął się na znajdującego się tam żurawia budowlanego. W pewnym momencie 41-latek runął w dół! Jego życia nie udało się uratować.

Warszawa Praga-Południe. Mężczyzna spadł z żurawia budowlanego

Do dramatu doszło w czwartek, 2 lipca, przy ul. Umińskiego na warszawskiej Pradze-Południe. Miejscem tragedii był plac budowy znajdujący się naprzeciwko Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII, gdzie mieści się Wydział Prewencji oraz Rewir Dzielnicowych. Nie był to jednak z pewnością wypadek przy pracy.

Według wstępnych ustaleń przekazanych nam przez policję, około godz. 20 na plac budowy wszedł 41-letni mężczyzna, który wspiął się na znajdujący się tam dźwig budowlany. W pewnym momencie, z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn, runął w dół na chodnik. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Zginął na miejscu.

Policja wyjaśnia okoliczności tragedii

Na miejscu wypadku funkcjonariusze pracowali pod nadzorem prokuratora. Mundurowi będą ustalali dokładny przebieg tragicznego zdarzenia, a także wszystkie okoliczności, które mogły doprowadzić do śmierci mężczyzny.

W tej sprawie pojawia się bowiem wiele pytań, na które na razie brak odpowiedzi. Dlaczego mężczyzna wszedł wieczorem na teren budowy? Dlaczego bez żadnego zabezpieczenia wspinał się na wysoki dźwig budowlany? Co wydarzyło się na żurawiu, że doszło do tragicznego w skutkach upadku? Na odpowiedzi na te pytania trzeba jednak poczekać do zakończenia śledztwa.

Byliśmy na budowie ostatniej stacji metra w Warszawie. Widok zapiera dech w piersiach
Sonda
Czy umiesz udzielać pierwszej pomocy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki