Wśród nowych inwestycji ogłoszonych właśnie przez władze Warszawy znalazła się w końcu kładka pieszo-rowerowa przez Wisłę. Zarezerwowano na nią 30 mln zł. Do wpisania jej do budżetu od kilku miesięcy przekonywała urzędników szefowa Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska. I wreszcie się udało! Dla fanów dwóch kółek i tych, którzy lubią wycieczki na własnych nogach, będzie to nie lada gratka - świetny punkt widokowy, możliwość podziwiania rzeki bez konieczności wdychania spalin. Idealne miejsce na niedzielny spacer z zoo do którejś z knajpek na Powiślu!
Kładka tworzyłaby dłuższy ciąg komunikacyjny - od bazyliki przy Kawęczyńskiej przez Ząbkowską aż do Krakowskiego Przedmieścia. Nowa przeprawa ma połączyć Pragę-Północ na wysokości ul. Ratuszowej ze Śródmieściem w okolicach Karowej. Urzędnicy chcieliby, by była gotowa do 2019 roku. W tym samym miejscu już w XVIII wieku przebiegał most Ponińskiego. Był to tak zwany most łyżwowy, opierający się na konstrukcji z płaskodennych łodzi. Został spalony w 1794 roku w czasie powstania kościuszkowskiego, by uniemożliwić przeprawę Rosjanom, później odbudowany i znów zniszczony.
Współczesna kładka ma mieć tradycyjne pale wbite w dno rzeki. Ale może też być podwieszana na pylonach - to zależy od inwencji projektantów. Jeszcze w tym roku władze Warszawy rozpiszą konkurs architektoniczny.
Ma być prestiżowy. - Liczę na udział międzynarodowych sław architektury. I mam nadzieję, że poza względami praktycznymi ta kładka będzie ciekawym pod względem estetycznym projektem. Chciałbym, by stała się nową wizytówką Warszawy - mówi nam wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. Wczoraj zapadła też decyzja, by to kładka, nie łuk triumfalny, była symbolicznym upamiętnieniem Bitwy Warszawskiej przed jej nadchodzącą setną rocznicą.
Zobacz: Fotoradary wciąż niczyje
Polecamy: Ugryzł takówkarza w palec i ukradł telefon. Grozi mu 10 lat więzienia
Najlepsze wideo: tv.se.pl