Fotografie opublikowane w internecie pokazują kierowcę siedzącego za kierownicą autobusu oraz ekran telefonu umieszczonego w kokpicie pojazdu. Urządzenie znajduje się tuż za kierownicą, w pobliżu zegarów, a na wyświetlaczu widać odtwarzany materiał wideo.
Autor wpisu opisał sytuację krótko: „Oraz przejazd na czerwonym. 156 w kierunku Metro Młociny”. Zdjęcia szybko zaczęły krążyć w sieci i wywołały lawinę komentarzy.
Bezpieczeństwo pasażerów. Reakcje na incydent z kierowcą
Internauci zwracają uwagę przede wszystkim na kwestie bezpieczeństwa i skupienia kierowcy podczas prowadzenia autobusu. Choć telefon nie znajduje się w dłoni, sposób jego umiejscowienia sprawia, że kierowca może na niego spoglądać w trakcie jazdy, co wzbudziło kontrowersje wśród komentujących.
Niektórzy również bronili samego kierowcy. − Przecież on tego nie ogląda, tylko słucha. Nie wiem czy zauważyłeś, ale kierowca w kabinie ma więcej wyświetlaczy z których korzysta. Ciekawe czy miałeś na tyle odwagi, aby zwrócić mu uwagę osobiście? − czytamy.
− Rozumiem włączyć muzykę na YouTube. Ale oglądać to już przegięcie − piszą kolejni.
− Tacy ludzie powinni mieć bana na komunikacje i jeździć taksówkami albo rowerem. Oczywiście dla jasności mówię o postującym, a nie kierowcy − czytamy dalej.
Konsekwencje dla kierowcy autobusu za używanie telefonu
Zapytaliśmy się rzecznika Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie, czy dotarły do nich te zdjęcia oraz co może grozić kierowcy, oprócz mandatu, za takie zachowanie. Tomasz Kunert odpisał nam, że kierowca za wykroczenia drogowe odpowiada osobiście. Ewentualne konsekwencje służbowe może wyciągnąć wobec niego jego pracodawca.
Polecany artykuł: