Kilkanaście dni walczyli o jego życie! 47-latek zmarł po zderzeniu hulajnogi z pieszą

Lekarze przez kilkanaście dni walczyli o jego życie, ale nie udało się go uratować. 47-letni mężczyzna, który w niedzielę (30 sierpnia) na Pradze-Północ zderzył się jadąc hulajnogą elektryczną z pieszą, zmarł w szpitalu. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego wypadku i zleciła sekcję zwłok.

Niebiesko-czarna hulajnoga elektryczna leżąca na boku na chodniku. O śmiertelnym wypadku na Pradze przeczytasz na SE.
Autor: Lunikka/ Shutterstock

Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę (30 września) przy al. Solidarności 15 w Warszawie. 47-letni mężczyzna jechał elektryczną hulajnogą. W pewnym momencie zderzył się ze spacerującą 32-letnią kobietą. Mężczyzna stracił równowagę i przewrócił się. W wyniku upadku uderzył głową o twardą nawierzchnię. Nie miał kasku.

Na miejsce natychmiast wezwano służby. Stan poszkodowanego od początku był bardzo ciężki. Z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala, gdzie lekarze przez kolejne dni walczyli o jego życie. Niestety, w czwartek (10 września) nadeszły tragiczne informacje. 47-latek zmarł w szpitalu.

Prokuratura bada, jak doszło do wypadku

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ. Śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym.

Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ w Warszawie nadzoruje śledztwo w sprawie zaistniałego w dniu 30 sierpnia 2026 roku w Warszawie przy al. Solidarności 15 nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w wyniku czego doszło do wypadku z udziałem kierowcy hulajnogi elektrycznej i pieszej, w następstwie czego kierowca doznał obrażeń skutkujących jego śmiercią − poinformowała w rozmowie z Miejskim Reporterem Marzena Kiełek-Łopińska, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Śledczy zlecili sekcję zwłok. Ma ona pomóc w ustaleniu m.in. charakteru i zakresu obrażeń, które doprowadziły do śmierci mężczyzny.

Zabezpieczono hulajnogę i ślady

Bezpośrednio po wypadku na miejscu pracowali policjanci. Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. elektryczną hulajnogę oraz ślady, które mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia. Prokuratura podkreśla, że okoliczności i dokładny przebieg wypadku nadal są ustalane. Planowane są kolejne czynności procesowe.

Śledczy będą musieli odpowiedzieć na kluczowe pytania: jak dokładnie doszło do zderzenia, z jaką prędkością poruszał się mężczyzna, jak zachowywała się piesza oraz co wydarzyło się bezpośrednio przed wypadkiem.

Na tym etapie nie wiadomo również, czy wszystkie okoliczności zdarzenia zostały już odtworzone. Samo stwierdzenie, że 47-latek nie miał kasku, nie przesądza o przyczynach wypadku ani odpowiedzialności jego uczestników. Te kwestie będą przedmiotem prowadzonego postępowania.

Źródło: Miejski Reporter

Sonda
Czy na hulajnodze elektrycznej jeździsz w kasku?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki