Pożar w bazie Starlink na Mazowszu. Minister mówi wprost o możliwym sabotażu, służby w akcji

W środę wieczorem w naziemnej stacji Starlink w Woli Krobowskiej pod Grójcem wybuchł pożar. Ogień uszkodził rozdzielnię i agregat prądotwórczy, a strażacy nie wykluczają podpalenia. Sprawę badają policja, ABW i CBŚP, a minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówi o prawdopodobnym sabotażu.

Strażacy obok wozu gaśniczego. O pożarze w bazie Starlink pod Grójcem przeczytasz w serwisie SE.
Autor: Shutterstock

Służby otrzymały zgłoszenie o pożarze w środę około godziny 21. Na miejsce zdarzenia wyruszyły trzy wozy strażackie, a ogień udało się błyskawicznie opanować, nie odnotowując osób poszkodowanych. Według pierwszych ustaleń strażaków przyczyną mogło być celowe podpalenie rozdzielni, ucierpiał też agregat prądotwórczy. Mundurowi nadal analizują inne scenariusze, dlatego na miejsce przyjechali funkcjonariusze policji, a o sytuacji powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralne Biuro Śledcze Policji.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że agenci ABW weryfikują różne warianty zdarzenia i dokładnie badają zgromadzone dowody.

Sonda
Byłeś/aś kiedykolwiek świadkiem podpalenia?

− Do każdego takiego zdarzenia podchodzimy w sposób bardzo poważny. Nie bagatelizujemy i też nie wyolbrzymiamy tego zdarzenia. Badane są różne wersje. Za wcześnie jest, by mówić o szczegółach − przekazał Dobrzyński.

Krzysztof Gawkowski widzi możliwy sabotaż

Odmienne stanowisko zajął szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który wskazał, że pożar to prawdopodobnie przemyślane uderzenie w łączność i może stanowić element wojny hybrydowej. Na ten moment śledczy oficjalnie nie zakwalifikowali zdarzenia jako sabotaż i nie wiadomo, kto za nim stoi, a odpowiednie organy wciąż próbują ustalić dokładne okoliczności wybuchu ognia.

Obiekt w Woli Krobowskiej stanowi ważny punkt naziemnej infrastruktury Starlink. Ta stacja, razem z podobną instalacją zlokalizowaną obok litewskiego Kowna, odpowiada za dostęp do sieci w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, obejmując również terytorium Ukrainy.

Póki co nie ma żadnych doniesień, które potwierdzałyby, że usługi Starlink w Ukrainie uległy całkowitej awarii, chociaż służby weryfikują ewentualne przerwy w działaniu sieci i ich skalę.

Wypadek czy celowe działanie w Woli Krobowskiej?

To kluczowa kwestia, która pozostaje przedmiotem ustaleń funkcjonariuszy. Jeśli hipoteza podpalenia się potwierdzi, śledczy będą musieli ustalić nie tylko sprawcę, ale także jego motyw, jak podkreśla Radio ESKA.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI