- Wakacje brytyjskiej rodziny na Cyprze zamieniły się w niewyobrażalną tragedię, gdy dwuletni chłopiec zginął, wypadając z czwartego piętra hotelu.
- Ojciec dziecka, Joshua Foster, przyznał się do zarzutu spowodowania śmierci na skutek lekkomyślnego działania, chcąc uniknąć długiego i bolesnego procesu.
- Poznaj wstrząsające okoliczności tego tragicznego wypadku i dowiedz się, jakie konsekwencje grożą mężczyźnie za chwilową nieuwagę.
2-latek nie żyje. Ojciec przypadkiem wyrzucił go przez okno?!
Te wakacje zamieniły się w koszmar. Brytyjska rodzina gościła w hotelu King Evelthon Beach Hotel and Resort w Chlorakas na Cyprze, gdy doszło do tragedii. Dokładnie 12 lipca 2-letni chłopiec wypadł tam z czwartego piętra hotelu i zginął na miejscu. O śmierć dziecka oskarżono jego ojca. Joshua Foster z Essex przyznał się właśnie przed sądem w Pafos do zarzutu spowodowania śmierci na skutek lekkomyślnego, pochopnego lub niebezpiecznego działania. Powiedział, że przyznaje się do winy, by uniknąć "trudnego i niezwykle bolesnego dla rodziny procesu".
Akta mówią o tym, że chłopiec stracił życie podczas zabawy z tatą. Jak podaje BBC, maluch "wypadł przez otwarte okno, gdy jego ojciec trzymał go w pasie i huśtał nim na boki". Foster utrzymuje natomiast, że na chwilę zostawił synka siedzącego na parapecie, ale nie miał świadomości, że okno jest otwarte. Mężczyzna odpowiada przed sądem na Cyprze, jednak pozwolono mu wrócić do Wielkiej Brytanii na pogrzeb swojego dziecka. Jego prawnik, Alexandros Alexandrou, zapowiedział także, że ma zamiar poprosić sąd o "zniesienie ograniczeń w podróżowaniu" swojego klienta, tak, by mógł on pomiędzy rozprawami spędzać czas z żoną i córką, które przebywają już na Wyspach.
"To była chwilowa nieuwaga"
Jak zauważa BBC, maksymalny wyrok za to przestępstwo wynosi cztery lata więzienia. Alexandrou ma jednak nadzieję, że sąd uwzględni wcześniejsze, podobne przypadki, w których oskarżeni zostali ukarani grzywną lub otrzymali wyroki w zawieszeniu. "To była chwilowa nieuwaga, bez zamiaru wyrządzenia krzywdy, a jej skutki były najbardziej niszczycielskie i niewyobrażalne" - powiedział prawnik w rozmowie z BBC.