To nie jest zwykła cukiernia, lecz miejsce z duszą i wyjątkową historią. „Zagoździński” od lat uchodzi za ikonę warszawskich pączków, a tegoroczny plebiscyt zorganizowany przez „Super Express” tylko potwierdził to, co dla wielu mieszkańców Woli było oczywiste od dawna. Czytelnicy oddali głosy i zdecydowali: najlepsze pączki na Tłusty Czwartek 2026 można kupić właśnie tutaj.
Tradycyjne warszawskie pączki tylko w tym miejscu!
− Tak to trwa od 101 lat. Czwarte pokolenie, a kolejne już się szykuje do pracy. Ta sama receptura na prawdziwe ciasto drożdżowe. Każdego pączka z marmoladą trzeba zawinąć ręcznie. Mamy dwie patelnie, na jedną wchodzi 50 pączków, na drugą 30. To taka tradycja rodzinna, bardzo mocno zakorzeniona − mówiła „Super Expressowi” właścicielka pracowni Sylwia Kamińska, która z rąk dziennikarzy „SE” przejęła pamiątkowy dyplom.
Na ścianie niewielkiej cukierni przy Górczewskiej najróżniejszych trofeów i wyrazów uznania wisi już sporo. Przybędzie też dyplom „Super Pączka 2026” od Czytelników i Internautów „SE”. Ale największe uznanie dla przedsiębiorcy, to kolejki stałych klientów. Spory ogonek przy Górczewskiej stał już w środę (11 lutego). Ludzie gotowi byli czekać nawet dwie godziny po pączusie. W czwartek (12 lutego) pierwsi klienci pewnie ustawią się o godz. 4 nad ranem – bo tak jest co roku.
Historia 101-letniej cukierni
Historia pracowni sięga początków XX wieku. W 1925 r. pierwszy Zagoździński otworzył cukiernię przy Wolskiej 53, później przeniósł ją na Wolską 66. Dom spłonął w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie rodzina odbudowała działalność od zera. Od 1973 r., po przenosinach na Górczewską, produkcja została ograniczona wyłącznie do pączków, które stały się ich znakiem rozpoznawczym.
Polecany artykuł: