Pożar na Wale Miedzeszyńskim. Dziesiątki strażaków w akcji

Gęsty słup czarnego dymu pojawił się w piątek po południu nad prawobrzeżną Warszawą. Ogień wybuchł w sklepie rowerowym przy Wale Miedzeszyński na Pradze-Południe. Do walki z pożarem skierowano dziesiątki strażaków. Nikomu nic się nie stało.

Wielki pożar w Warszawie

Pożar wybuchł w piątek, 16 października, w budynku handlowym przy Wale Miedzeszyńskim. Ogień i unoszący się nad okolicą dym były widoczne z dużej odległości. Służby zgłoszenie otrzymały o godz. 16.33.

Jak przekazują strażacy w rozmowie z „Super Expressem”, ogień pojawił się w sklepie rowerowym. Z żywiołem walczy aż osiem zastępów PSP. Na miejscu obecni są także policjanci i pogotowie energetyczne. Ogień został już w większości opanowany. Trwa dogaszanie pogorzelisk.

- Zapaliły się elementy, przechowywane na balkonie sklepu. Trudno teraz określić co dokładnie, ponieważ pozostała po nich kupa spalonych szczątków. Nie mamy informacji o osobach poszkodowanych. Kiedy przyjechaliśmy, ochroniarze powiedzieli nam, że nikogo nie ma wewnątrz - przekazuje „SE” mł. bryg. Artur Janowski, obecny na miejscu akcji.

Przeczytaj także: Potężny pożar pod Otwockiem! Ponad 130 strażaków walczy z ogniem. „Skala zdarzenia jest ogromna”

Brak zgłoszeń o osobach poszkodowanych nie kończy jednak działań ratowników. Po ograniczeniu zagrożenia strażacy będą musieli przeszukać cały obiekt i upewnić się, że w środku rzeczywiście nikt nie pozostał. Kontroli mogą wymagać pomieszczenia magazynowe, zaplecza, toalety oraz inne części budynku niewidoczne od strony sali sprzedaży.

Obecność pogotowia energetycznego jest konieczna ze względu na potrzebę zabezpieczenia instalacji i ewentualnego odłączenia zasilania. Pozwala to ograniczyć ryzyko porażenia prądem oraz powstania dodatkowych zwarć podczas prowadzenia działań gaśniczych.

Teren wokół miejsca pożaru zabezpieczają policjanci. Funkcjonariusze mogą również kierować ruchem i nie dopuszczać osób postronnych w pobliże płonącego obiektu.

Dym czarny jak noc

Duże zadymienie może wynikać z rodzaju materiałów znajdujących się wewnątrz sklepu. Rowery i ich wyposażenie zawierają między innymi tworzywa sztuczne, gumę, smary oraz elementy elektroniczne. Paląca się guma wydziela charakterystyczny, bardzo ciemny dym.

Przeczytaj także: Tajemnicza noc 16-latki w Warszawie. Znaleźli ją przemarzniętą na ławce. Nie pamiętała, jak tam trafiła!

Osoby znajdujące się w rejonie pożaru nie powinny zbliżać się do budynku ani utrudniać przejazdu kolejnym samochodom ratowniczym. Przy intensywnym zadymieniu bezpiecznie jest zamknąć okna i ograniczyć wentylowanie pomieszczeń od strony unoszącego się dymu.

Przyczyna pożaru nie jest znana

Najważniejszym zadaniem strażaków pozostaje opanowanie ognia i sprawdzenie budynku. Dopiero później możliwe będą oględziny miejsca, w którym pożar pojawił się jako pierwszy.

Przyczyna zdarzenia nie została dotąd podana. Ustalenia mogą wymagać udziału policyjnych techników oraz biegłego zajmującego się pożarnictwem. Sprawdzane mogą być instalacja elektryczna, monitoring oraz urządzenia znajdujące się w sklepie.

SYSTEM KAUCYJNY TO SAMO ZDROWIE! – PRZEKONUJE ZIELIŃSKA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI