Koszmarny wypadek rozegrał się 19 czerwca tuż przed godziną 16 w okolicach pruszkowskiego węzła Opacz na drodze S8. 72-latka zjechała na pas awaryjny i opuściła auto, po czym uderzył w nią rozpędzony dostawczak marki Iveco. Do akcji błyskawicznie włączyło się pogotowie, wezwano także helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Choć w pewnym momencie medykom udało się przywrócić u poszkodowanej parametry życiowe, urazy były jednak zbyt rozległe. Pomimo ogromnych wysiłków całego personelu, medyczka zmarła niedługo potem w placówce szpitalnej.
W sieci momentalnie zaroiło się od bardzo osobistych wpisów. Szczególnie poruszające słowa opublikowała przyjaciółka lekarki, Jolanta Borowiec z redakcji Polsat Cafe. „Odeszła moja Wielka Przyjaciółka Emilia. Wyjątkowa kobieta. Zawsze bezinteresownie pomocna i uczynna. Potrafiła dostrzec cudzy ból zanim został wypowiedziany. Dawała siebie bez rachunku, bez oczekiwania nagrody” – przekazała.
Dziennikarka zaznaczyła również, że neurolożka charakteryzowała się wręcz gigantyczną chęcią wspierania potrzebujących i zawsze bez wahania zjawiała się na ratunek. Przypomniała o niezwykłym uporze 72-latki przy pomaganiu poparzonym dzieciom w Macedonii, a także o jej niezwykle ambitnej inicjatywie wybudowania specjalistycznego ośrodka zajmującego się namnażaniem skóry.
Wzruszający wpis udostępniła ponadto Małgorzata Potocka, przywołując z tęsknotą pamięć o zażyłej relacji z medyczką. „Miałyśmy tyle planów, uwielbiałaś wszystkie nasze teatralne wypady i koncerty. We wrześniu postanowiłyśmy jechać do Ohrydu, naszego ukochanego miejsca na ziemi. Tak kochałaś życie, wszystkim pomagałaś, miałaś w sobie taką pogodę” – wyznała znana polska aktorka.
Zbadaniem tragicznego w skutkach zdarzenia zajęli się funkcjonariusze policji, którzy działają pod ścisłym okiem lokalnej prokuratury. Powody, dla których kobieta zatrzymała swoje auto na pasie ekspresówki, wciąż pozostają niezwykle istotnym przedmiotem toczącego się śledztwa.