Prezydent USA Barack Obama w czasie zagranicznych wizyt jeździ własną limuzyną, która transportowana jest specjalnym samolotem. Cadillac One, czyli "bestia", to "jeżdżąca tajemnica", która robi wrażenie. Wiemy, że jest zbudowana na podwoziu Chevroleta Kodiak, waży 8 ton i zużywa aż 30 litrów benzyny na 100 km.
Konstrukcja i całe wyposażenie "bestii" to efekt pracy Secret Service. Pasażer samochodu ma przeżyć nie tylko, kiedy auto stanie w ogniu, ale również w razie ataku chemicznego czy biologicznego.
Co nie jest niespodzianką, bo podobne właściwości mają limuzyny innych VIP-ów, "bestia" jest kuloodporna, a kiedy opony zostaną przebite, nadal są w stanie jeździć.
Prezydent Stanów Zjednoczonych przyleci do Warszawy w nocy 7 lipca.