Ulica w centrum Warszawy zmieni się nie do poznania. Rowerzyści nie będą mieli wstępu w jedno miejsce

2026-05-16 15:59

Rozpoczyna się nowy etap w historii ulicy Kruczej. Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie poszukuje wykonawcy, który zamieni tę szeroką arterię w zielony pasaż, stawiając na pieszych i odpoczynek. Modernizacja, finansowana dzięki marcowej decyzji Rady m.st. Warszawy, ma ruszyć jeszcze w tym roku i potrwa około półtora roku.

Zamiast aut, drzewa i ławki. Rewolucja na Kruczej

Planowane zmiany na Kruczej to radykalne odejście od obecnego układu drogowego. Zamiast czterech pasów dla samochodów, kierowcy będą mieli do dyspozycji dwie węższe jezdnie, między którymi wytyczony zostanie spacerowy bulwar. To właśnie ten deptak w środku ulicy ma być sercem inwestycji – pełen ławek, zieleni i elementów związanych z wodą, zachęcający do spędzania tam czasu. Rowerzyści nie będą jednak mieli tam wstępu, zamiast tego pojadą, dzięki uspokojeniu ruchu, po jezdni.

Z kolei komunikacja miejska, w tym autobusy linii 107, będzie funkcjonować bez zmian, korzystając z dotychczasowych przystanków.

Metamorfoza Kruczej opiera się w dużej mierze na wprowadzeniu roślinności. W planach jest posadzenie aż 247 nowych drzew i niemal 15 tysięcy krzewów, a także stworzenie ogromnych rabat o powierzchni około 5 tys. metrów kwadratowych. Ta zielona infrastruktura ma nie tylko cieszyć oko, ale też izolować od hałasu i dawać upragniony cień. Co więcej, w okolicach Grand Hotelu zaprojektowano nową, reprezentacyjną przestrzeń – zielony plac, który ma służyć integracji Warszawiaków i całkowicie odmienić wizerunek tej części Śródmieścia.

Warto pamiętać, że na drodze do wielkiej przemiany mogą pojawić się pewne wyzwania administracyjne. Zaledwie kilka tygodni temu ulica Krucza została wpisana do rejestru zabytków, co oznacza, że wszelkie prace modernizacyjne muszą być na bieżąco uzgadniane ze Stołecznym Konserwatorem Zabytków. Decyzja ta wzbudziła pewne obawy o to, jak szybko i sprawnie uda się przeprowadzić całą inwestycję.

Infrastruktura i mieszkańcy. Co uwzględniono w projekcie Kruczej?

Wygląd zmodernizowanej Kruczej to kompromis między ambicjami miasta a głosem lokalnej społeczności oraz technicznymi ograniczeniami. Największą przeszkodą w swobodnym planowaniu okazała się skomplikowana sieć podziemnych instalacji, która jest charakterystyczna dla centrum stolicy. Gąszcz rur i kabli narzucił projektantom ramy, w jakich musieli się poruszać.

Co istotne, przejazd na wysokości ulic Hożej i Nowogrodzkiej nie zostanie zlikwidowany. Dodatkowo, w rejonie ograniczonym ulicami Piękną, Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi oraz Nowym Światem i Placem Trzech Krzyży, wygospodarowano 300 miejsc parkingowych (to około 30 proc. wszystkich dostępnych w tej okolicy) wyłącznie dla osób posiadających abonament mieszkańca w ramach Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego. Pomyślano również o zaopatrzeniu lokalnych biznesów – wyznaczono około dwudziestu miejsc postojowych, na których będzie można zatrzymać się na chwilę, by sprawnie dostarczyć towar.

Dlaczego Krucza wymaga przebudowy? Koniec z nocnymi wyścigami

Władze miasta argumentują, że obecna forma Kruczej to relikt przeszłości, który generuje więcej problemów niż korzyści. Arteria jest zdecydowanie zbyt szeroka, a jej cztery pasy nie odpowiadają realnym potrzebom kierowców. Z przeprowadzonych badań jasno wynika, że nawet w godzinach największego natężenia ruchu ulica świeci pustkami, a jej ogromna przepustowość po prostu się marnuje, co oznacza bezsensowne zagospodarowanie miejskiej przestrzeni.

Szeroka, prosta droga ma też swoje mroczne oblicze – często staje się torem dla nielegalnych wyścigów samochodowych. Nocne rajdy są zmorą okolicznych mieszkańców i stwarzają realne niebezpieczeństwo. ZDM przekonuje, że zwężenie jezdni i nowa organizacja ruchu całkowicie uniemożliwią kierowcom rozwijanie nadmiernych prędkości, co automatycznie przełoży się na ciszę i większe poczucie bezpieczeństwa.

Projekt nowej Kruczej nie wszystkim przypadł jednak do gustu. Pojawiają się głosy sceptyków, którzy uważają, że pomysł stworzenia deptaka na środku ulicy, inspirowany słynną barcelońską La Ramblą, zupełnie nie sprawdzi się w Warszawie. Krytycy twierdzą, że pasaż będzie martwy, a piesi i tak wybiorą tradycyjne chodniki przy budynkach. Inni obawiają się, że redukcja pasów ruchu zakorkuje okolicę, szczególnie jeśli kierowcy dostawczaków, nie mogąc znaleźć legalnego miejsca, zablokują jezdnię, tamując ruch autobusów i aut osobowych.

Ulica Krucza jak hiszpańska La Rambla? Pojawiły się wątpliwości, aktywiści zwołali konferencję

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki