Warszawa: Nowy lek na uspokojenie! NIE UWIERZYSZ w to absurdalne tłumaczenie pijanego kierowcy! [GALERIA]

2020-08-03 15:15 Norbert Amlicki
Pił żeby się uspokoić
Autor: STRAŻ MIEJSKA WARSZAWA Pił żeby się uspokoić

Szczyt głupoty czy szczyt bezczelności? Takie pytanie mogli sobie zadawać funkcjonariusze policji i straży miejskiej po wysłuchaniu tłumaczeń 50-latka. Galerię znajdziesz na końcu tekstu!

Patrol straży miejskiej dostał nietypowe zgłoszenie. Według informacji za mostem Poniatowskiego w kierunku Żoliborza rozpędzone auto wbiło się w barierki. Chwilę później funkcjonariusze już byli na miejscu, a na ich widok kierujący fiatem wyszedł z auta i przyznał się, że to on kierował. Zaniepokojeni strażnicy wyraźnie wyczuli bijącą woń alkoholu od nerwowego kierowcy. 50-latek znalazł absurdalne wytłumaczenie. - Pięćdziesięciolatek oświadczył, że usnął w trakcie jazdy, a wódki napił się dopiero po zdarzeniu, żeby się uspokoić, i wskazał na papierowy kubek stojący na masce pojazdu - szokuje funkcjonariusz straży miejskiej. Na miejsce zdarzenia została wezwana policja, która zbadała zdenerwowanego mężczyznę alkomatem. Wynik wykazał 1,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Całą sprawą zajęła się policja.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj.