Spis treści
Prognoza IMGW na lato. Upały i burze w wakacje
Choć tegoroczny maj przywitał nas słońcem i wysokimi temperaturami, nadchodzące tygodnie zapowiadają się o wiele bardziej kapryśnie. Z udostępnionej przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej sezonowej prognozy pogody wynika, że tegoroczne wakacje będą cieplejsze niż w ubiegłych latach, ale pogoda nie zawsze okaże się spokojna.
Zgodnie z wyliczeniami IMGW już czerwiec przekroczy wieloletnią normę temperatur z okresu 1991–2020. Czeka nas mnóstwo gorących dni, podczas których termometry wskażą od 25 do 30 stopni Celsjusza, a lokalnie nawet wyższe wartości. Nie oznacza to wcale bezdeszczowej aury. Eksperci przewidują opady na poziomie wieloletniej normy, co oznacza, że po fali upałów z pewnością nadejdą ulewne deszcze, porywisty wiatr i gwałtowne burze.
Lipiec i sierpień będą podobne. Oba te miesiące też przyniosą temperatury przekraczające przeciętne wartości. Możemy zatem liczyć na sporo upalnych dni, ale jednocześnie prognozy nie wskazują na wysokie ryzyko suszy.
Wrzesień z temperaturami w normie. Kiedy koniec upałów?
W miesiącach letnich średnie opady wyniosą zazwyczaj od 50 do 100 mm, co stanowi wynik bliski wieloletniej normie. W praktyce oznacza to, że pomiędzy falami ekstremalnego gorąca pojawią się regularne okresy znacznego ochłodzenia połączonego z deszczem.
Zasadnicza zmiana pogody nastąpi dopiero we wrześniu. Wtedy według IMGW temperatury spadną do poziomów zgodnych z wieloletnimi średnimi. Mimo że wciąż będą pojawiać się ciepłe dni, to nad Polskę zacznie napływać chłodniejsze powietrze, zwiastując pierwsze oznaki zbliżającej się wielkimi krokami jesieni.
Synoptycy przypominają, że długoterminowe prognozy należy traktować z dystansem.
