„Chciał do więzienia po emeryturę i telewizor”. Szokujące zeznania konkubiny zabójcy ratownika medycznego

Szokujące zeznania przed sadem konkubiny zabójcy ratownika medycznego. „Chciał iść do więzienia, bo tam miałby telewizję, dożywotnią emeryturę i opierunek”. W Sądzie Okręgowym w Siedlcach trwa proces w sprawie zabójstwa Cezarego L. (†64 l.) ratownika medycznego ze stycznia ubiegłego roku. Na ławie oskarżonych zasiadł Adam Cz. (59 l.), któremu prokuratura zarzuca zasztyletowanie udzielającego mu pomocy medyka i usiłowanie zabójstwa drugiego.

Zarzuty dla Adama Cz.

Oskarżonemu o zabójstwo Adamowi Cz. z Siedlec postawiono dwa zarzuty: zabójstwa ratownika medycznego, oraz usiłowanie zabójstwa drugiego ratownika. Za zarzucane mężczyźnie czyny, grozi kara dożywotniego więzienia, a ze względu na motywację zasługującą na szczególne potępienie, dolna granica kary to 15 lat pozbawienia wolności.

W trakcie śledztwa Adam Cz. przyznawał się do zarzutów, jednocześnie zastrzegał, że nie pamięta przebiegu zdarzenia, bo był pijany, miał ponad 2,5 promile alkoholu.

Wiem, co się stało kiedy byłem u znajomych konkubiny, ale nie wiem dlaczego to zrobiłem − podtrzymywał w sądzie wcześniejsze zeznania.

Tego popołudnia urwał mi się film, bo popiłem leki wódką − mówi krótko.

Zeznania konkubiny Adama Cz. w sądzie

W piątek (15 maja) w siedleckim Sądzie Okręgowym zeznawała Elżbieta K. (69 l.) konkubina Adama Cz. Powiedziała, że do zabójstwa ratownika doszło w jej mieszkaniu, gdy Adam wezwał pogotowie.

Nie widziałam zbrodni, bo byłam u sąsiadki na imieninach − zapewniała konkubina zabójcy.

− Adama znam od trzech lat. Przed zdarzeniem zwierzał mi się, że odsiedział 16 lat w więzieniu i chciałby tam wrócić, bo ma tylko 800 zł z opieki. Mówił, że za kratkami będzie mu lepiej, bo miałby dożywotnią emeryturę, telewizor, żarcie i opierunek − dodawała.

Przebieg tragicznych wydarzeń w Siedlcach

Do zabójstwa Cezarego L. doszło wieczorem 25 stycznia 2025 roku. 

Dyspozytor medyczny został powiadomiony telefonicznie, że w jednym z mieszkań przy Sobieskiego w Siedlcach przebywa mężczyzna, który potrzebuje pomocy. Na miejscu medycy zastali pijanego 59-latka z raną głowy. Jeden z ratowników zaproponował mężczyźnie założenie szwów w szpitalu. Wtedy zgłaszający Adam Cz. chwycił dwa noże i ugodził ratownika Cezarego L. w klatkę piersiową.

Za chwilę dźgnął nożem w rękę drugiego ratownika Mateusza M. Cezary z raną kłutą klatki piersiowej trafił do szpitala. Niestety jeszcze podczas przygotowania do operacji zmarł w wyniku rozległego urazu serca.

Pokój Zbrodni - atak na ratownika
Sonda
Jaka powinna być kara za zabójstwo?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki