Zjadł flaki i zasztyletował ratownika. Szokujące tłumaczenie w sądzie!

2026-05-05 19:49

W Sądzie Okręgowym w Sielcach ruszył proces w głośnej sprawie zabójstwa Cezarego L. (+64l) ratownika medycznego siedleckiego Maditransu. Do zbrodni doszło w styczniu ubiegłego roku. Na ławie oskarżonych zasiadł Adam Cz. (58l), któremu prokuratura zarzuca zasztyletowanie udzielającego mu pomocy medyka i usiłowanie zabójstwa drugiego ratownika. Sprawca zabójstwa przyznał się do zbrodni, twierdząc, że nie pamięta samego czynu.

„Zjadłem flaki i urwał mi się film”

W Sądzie Okręgowym w Siedlcach ruszył proces w sprawie, która wstrząsnęła całą Polską. Na ławie oskarżonych zasiadł Adam Cz., oskarżony o brutalne zabójstwo Cezarego L. (+64 l.), doświadczonego ratownika siedleckiego „Meditransu”, oraz usiłowanie zabójstwa drugiego członka załogi pogotowia.

Sprawca zabójstwa na salę rozpraw został przywieziony w asyście policji z aresztu śledczego. Przyznał się do popełnienia zbrodni, jednak zasłania się brakiem pamięci spowodowanym mieszanką alkoholu i leków. 

- Wiem, co się stało kiedy byłem u znajomych konkubiny, ale nie wiem dlaczego to zrobiłem, Zjadłem flaki i w tym momencie urwał mi się film - wyjaśniał Adam Cz. - "Myślę, że straciłem świadomość, bo popiłem leki wódką”.

Śledczy ustalili, że mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Tragiczna interwencja w Siedlcach. Tak zginął ratownik

Do tych drastycznych wydarzeń doszło 25 stycznia 2025 roku około godziny 19.00. Dyspozytor medyczny został powiadomiony telefonicznie, że w jednym z mieszkań przy Sobieskiego w Siedlcach przebywa mężczyzna, który potrzebuje pomocy. Najprawdopodobniej miał duszności i bał się o swoje życie. We wskazany przy zgłoszeniu adres została wysłana ekipa pogotowia ratunkowego z dwoma ratownikami medycznymi. Na miejscu medycy zastali pijanego 58 latka z raną głowy. Jeden z ratowników zaproponował mężczyźnie założenie szwów w szpitalu. Wtedy zgłaszający Adam Cz. (58l) chwycił dwa noże i ugodził ratownika Cezarego L. w klatkę piersiową. Za chwilę dźgnął nożem w rękę drugiego ratownika Mateusza M. (30l.). Cezary L. z raną kłutą klatki piersiowej trafił do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, zmarł o godzinie 20.20 podczas przygotowań do operacji. Przyczyną był rozległy uraz serca.

Surowa kara za „szczególne potępienie”

Prokuratura nie ma litości dla sprawcy. Akt oskarżenia podkreśla, że atak na ratowników zasługuje na szczególne potępienie, co zaostrza wymiar kary. Adamowi Cz. postawiono zarzuty zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa, za co grozi mu dożywocie. Ze względu na charakter zbrodni, minimalny wyrok to 15 lat więzienia. Proces jest w toku.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki