- Francuska sieć odzieżowa Okaïdi, popularna w Polsce, niespodziewanie zniknęła z rynku, zamykając 25 sklepów stacjonarnych i sklep internetowy.
- Decyzja o wycofaniu się z Polski jest konsekwencją problemów finansowych spółki, która odnotowała znaczną stratę netto w 2024 roku.
- Wraz z zamknięciem sklepów klienci stracili możliwość zwrotu towarów i korzystania z kart lojalnościowych, co wywołało duże niedogodności.
- Co doprowadziło do upadłości Okaïdi i dlaczego coraz więcej sklepów odzieżowych ma problemy? Poznaj przyczyny tego trendu!
Popularny sklep z ubraniami znika z Polski. Zlikwidowano nawet sklep internetowy
W ostatnim czasie wiele popularnych sklepów z ubraniami ma coraz większe problemy. Część z nich podejmuje decyzje o wycofaniu się z niektórych rynków i zamykaniu sklepów. Tali los spotkał właśnie francuską sieć odzieżową Okaïdi. Marka ta oferowała ubrania dla dzieci i młodzieży i była dość popularna w naszym kraju. Swój pierwszy sklep Okaïdi otworzyło w 2012 roku, zaledwie dwa lata po debiucie na rodzimym linku. W Polsce funkcjonowało 25 placówek Okaïdi oraz sklep internetowy. Teraz sklepy zostały zamknięte, a sprzedaż całkowicie wstrzymana. Okaïdi miało sklepy między innym w warszawskiej Galerii Północnej, Westfield Arkadii, łódzkiej Manufakturze oraz centrach handlowych Auchan w Poznaniu i Piasecznie. Jak donosi portal dlahandlu.pl pracę w Polsce straciło 57 osób.
Zamknięcie sklepów to nie wszystko. Według oficjalnego komunikatu nie można już zwracać zamówień i nie działają także karty lojalnościowe. - Drodzy klienci. Uprzejmie informujemy, że wszystkie sklepy Okaïdi i sklep internetowy zostały zamknięte. W związku z tym nie możemy już dłużej akceptować zwrotów. Podobnie korzyści wynikające z karty stałego klienta nie są już dłużej akceptowane. Bardzo przepraszamy za te niedogodności - napisała marka w oficjalnym komunikacie.
Sklepy Okaïdi należały do grupy ÏDKIDS. Tylko w 2024 roku spółka wykazała stratę netto na poziomie 1,6 mln zł przy przychodach rzędu 40 mln zł. Coraz większe problemy finansowe marki skłoniły jej włodarzy do podjęcia natychmiastowych decyzji. Informacja o zamknięciu sklepów zbiegła się w czasie z formalnymi decyzjami. Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił właśnie upadłość spółki. Wierzyciele otrzymali 30 dni na zgłoszenie swoich roszczeń.
Dlaczego sklepy z ubraniami upadają?
Jednym z głównych powodów jest rosnąca konkurencja, zwłaszcza ze strony gigantów e-commerce i platform typu fast fashion. Klienci mają dziś nieograniczony dostęp do produktów z całego świata, często w niższych cenach i z dostawą do domu. Sklepy stacjonarne muszą walczyć o uwagę w środowisku, gdzie wygoda zakupów online i możliwość porównywania cen są na wyciągnięcie ręki. Dodatkowo, pojawienie się wielu nowych marek, w tym tych niszowych, prowadzonych przez influencerów czy małych przedsiębiorców, rozprasza rynek i
Wysokie koszty operacyjne to stałe obciążenie dla sklepów stacjonarnych. Czynsze w atrakcyjnych lokalizacjach, pensje dla pracowników, koszty magazynowania, logistyki i marketingu potrafią pochłonąć znaczną część przychodów. Wzrost płacy minimalnej czy inflacja dodatkowo zwiększają te obciążenia. Jeśli sprzedaż nie rośnie proporcjonalnie do kosztów, marże maleją, a sklep staje się nierentowny. Brak efektywnego zarządzania zapasami, prowadzący do nadmiernego gromadzenia niesprzedanych towarów, również generuje straty i zamraża kapitał.