Kontrowersyjna impreza w Wilanowie
Impreza pod nazwą „Circoloco” (marka koncertów, które zaczęły się w klubie na Ibizie, uważanym za muzyczne Cannes, a teraz objeżdżają Europę) ma rozpocząć się w sobotę po południu i potrwać do niedzieli do rana (koniec zaplanowano na godz. 4). Wydarzenie miało pierwotnie zgromadzić nawet 12 tys. uczestników, jednak po negatywnej opinii warszawskiej straży pożarnej skala została zmniejszona do około 7 tys. Dla jednych to prestiżowe, międzynarodowe wydarzenie (pierwszy taki koncert w Polsce), dla innych – obawa o losy jednego z najważniejszych zabytków w Polsce.
Zgody i obawy o zabytek
Największe oburzenie wśród mieszkańców Wilanowa budzi sposób komunikacji. Twierdzą, że nikt oficjalnie nie poinformował sąsiadów Pałacu o imprezie tej skali. − Nie było żadnych konsultacji, żadnych spotkań, żadnych konkretnych informacji. Wszystko funkcjonuje wyłącznie w reklamach organizatora − podkreślają w liście przesłanym do „Super Expressu”.
Sprzedaż biletów została uruchomiona jeszcze zanim organizator otrzymał potrzebne zgody na tę imprezę masową. Teraz organizator ma m.in. błogosławieństwo mazowieckiego konserwatora zabytków.
Marcin Dawidowicz potwierdził „Super Expressowi”, że wydał zgodę na imprezę, ale tylko w zakresie ochrony zabytku. Nie boi się, że muzyka np. ikony house’u Honey Dijon zagrozi Pałacowi. − Nie prowadzimy konsultacji społecznych. Oceniamy wyłącznie wpływ na zabytek − mówi rzeczniczka urzędu Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Anna Śmigielska. A co z hałasem, informowaniem mieszkańców? − To wykracza poza nasze kompetencje − stwierdza krótko.
− Nie ma podstaw do odmowy organizacji tej imprezy. Organizator zawsze jest zobowiązany do zabezpieczenia wydarzenia. To też jest decyzja gospodarza terenu czy uważa taki event za odpowiedni. Urząd nie ma władzy absolutnej − mówi również rzeczniczka ratusza Monika Beuth
Stanowisko Muzeum Pałacu w Wilanowie
Dyrekcja Muzeum Pałacu w Wilanowie zaznacza jasno: − To nie my jesteśmy organizatorem wydarzenia. Zapewniamy jednak, że infrastruktura będzie „tymczasowa i odwracalna”, teren po imprezie wróci do pierwotnego stanu, a dźwięk będzie kontrolowany nowoczesnymi systemami.
Co więcej, według dyrektora Pawła Jaskanisa, dyrektora muzeum, takie wydarzenia „mają pomagać w utrzymaniu zabytku, który wymaga ogromnych nakładów.”
Na pocieszenie dla mieszkańców Wilanowa organizator koncertu firma Awake Events ma informację, że tego typu wydarzenia od lat odbywają się w najbardziej spektakularnych lokalizacjach świata np. przy piramidach w Gizie czy w wiedeńskim Schönbrunn. I wszystkie zabytki to przetrwały.
Polecany artykuł: