Rodzina Krzysztofa Dymińskiego ogłosiła koniec zbiórki na poszukiwania syna. Znamy powód

2026-05-05 16:27

Rodzina zaginionego w 2023 roku Krzysztofa Dymińskiego zakończyła zbiórkę pieniędzy na poszukiwania syna, na której udało się zgromadzić ponad 144 tysiące złotych. Decyzja ta, choć zaskakująca, podyktowana jest chęcią zachowania pełnej przejrzystości finansowej. Sprawę wyjaśniła mama zaginionego chłopca.

Koniec zbiórki na poszukiwania Krzysztofa Dymińskiego

Na facebookowym profilu matki zaginionego Krzysztofa Dymińskiego, Agnieszki pojawił się zaskakujący post. Kobieta informuje w nim o zakończeniu zbiórki utworzonej w celu prowadzenia poszukiwań jej syna. Zebrano na niej ponad 144 tysięcy zł z zaplanowanych 150 000 zł. 

- Przekazane środki zainwestowaliśmy w profesjonalny sprzęt, który jest w ciągłym użyciu w trudnym terenie. Dzięki zbiórce zakupiliśmy: łódź, ponton, 3 silniki, 2 przyczepki podłodziowe, drony w tym z termowizją, sonary, kamery podwodne, sprzęt ratunkowy w tym suche skafandry oraz wiele innego drobnego wyposażenia niezbędnego do poszukiwań - wyliczyła kobieta, zaznaczając jednocześnie, że jego użycie, choć nie spowodowało jak dotąd odnalezienia Krzysztofa, przyniosło skutek. 

- To właśnie dzięki tym narzędziom udało nam się już odnaleźć kilka innych osób zaginionych, niosąc ukojenie ich bliskim - napisała Agnieszka Dymińska. Nawiązała w ten sposób m.in. do wydarzenia z końcówki kwietnia, gdy jej mąż Daniel Dymiński, prowadzący akcję poszukiwawczą syna natrafił na dwa ciała w nurcie Wisły.

Jak przekazała naszej redakcji pani Agnieszka, nie ma planów aby w późniejszym terminie wznowić zbiórkę. 

Dlaczego rodzina rezygnuje ze zbiórki na rzecz poszukiwań Krzysztofa?

W tym kontekście decyzja o wstrzymaniu zbiórki może wydawać się zaskakująca, jednak Agnieszka Dymińska wyjaśnia jej powody:

- Zamykamy zbiórkę teraz, aby zachować pełną przejrzystość i uniknąć jakichkolwiek spekulacji związanych z nadchodzącą premierą filmu „Closure / Bez Końca”. Nie chcemy, aby to ważne wydarzenie było w jakikolwiek sposób kojarzone z pozyskiwaniem środków, dlatego ucinamy wszelkie nieporozumienia już teraz.

„Bez końca” to film dokumentalny opowiadający historię ojca Krzysztofa Dymińskiego, który po zaginięciu nastoletniego syna przeszukuje głębiny Wisły. Jak czytamy w opisie producenta "bohater zawieszony jest pomiędzy paraliżującym lękiem przed tragicznym finałem a nadzieją, że jego syn wciąż żyje. Film ukazuje intymny portret ojcowskiej żałoby". Za reżyserię odpowiada uznany twórca młodego pokolenia - Michał Marczak znany m.in. z "Wszystkich nieprzespanych nocy", czy "Rojsta".

Jak zaznacza Agnieszka Dymińska, rodzina zaginionego zrzekła się jakiegokolwiek wynagrodzenia z tytułu powstania filmu „Bez końca”.

- Ważny jest dla nas aspekt społeczny tego dokumentu i to, jak realnie oddaje życie rodziny w stracie. Jeśli nasza historia przyczyni się do uratowania choć jednego życia, jeśli sprawi, że będziemy dla siebie lepsi, uważniejsi – to było warto. Chcemy, by ten film stał się impulsem do dyskusji i pozwolił uniknąć choć jednej błędnej decyzji - tłumaczy kobieta. 

Przypomnijmy, że 16-letni Krzysztof Dymiński zaginął 27 maja 2023 roku. Przed godziną 4 rano wyszedł z rodzinnego domu pod Warszawą, nie informując nikogo o swoich zamiarach. Chłopiec dotarł komunikacją miejską do Warszawy, gdzie ostatni raz był widziany na Moście Gdańskim. Tam wszelki trop się urywa, stąd teoria, że chłopak mógł skoczyć lub wpaść do Wisły. 

Informacje o zaginionym Krzysztofie Dymińskim można zgłaszać przez formularz na stronie internetowej https://dyminski.pl/zglos-jesli-widziales-poszukiwanego/, maila - [email protected] bądź telefonicznie - 604-944-800.

Szukali zaginionego Krzysia Dymińskiego w Wiśle. Ojciec wyłowił zwłoki z rzeki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki