Funkcjonariusze patrolowali bulwary, kiedy nagle doszło do nietypowej sytuacji w jednej z przenośnych toalet. Najpierw był wybuch, potem poleciała woda a na końcu z tojtoja wybiegło trzech mężczyzn.
- Ostatni z nich wpadł w ręce strażników. Był agresywny, wulgarny i nie zamierzał wyjaśniać, co wydarzyło się w kabinie. Jak ocenili później funkcjonariusze, młodzieńcy prawdopodobnie wrzucili petardę do zbiornika z wodą - relacjonuje straż miejska.
Na szczęście oprócz wybuchu wody, nie doszło do uszkodzeń kabiny. Głośny wybuch jednak spowodował panikę na bulwarach i przestraszył korzystającego z toalety obok.